Strzępki ludzkich ciał
Wszyscy pasażerowie, w tym Anna Jantar, załoga, a także reprezentacja boksu Stanów Zjednoczonych, zginęli na miejscu. W tym czasie mąż piosenkarki, Jarosław Kukulski, jej córeczka Natalia z bukiecikiem frezji w maleńkiej rączce i matka, Halina Szmeterling czekali na Annę w hali przylotów.

Samolot opóźniał się. Zamiast tego oczekujący bliscy poczuli wstrząs, jakby tąpnięcie ziemi. Z dala słychać było olbrzymi huk. Bogdan Zep, menadżer Anny Jantar, który także z bliskimi czekał na nią, postanowił sprawdzić, co się dzieje. Dotarł na miejsce katastrofy jako pierwszy. Jeszcze przed wojskiem i służbami. Dlatego zastał teren jeszcze nie ogrodzony i nie zabezpieczony. Samolot złamany w pół, wszędzie wokół, a także na drzewach zakrwawione strzępki ludzkich ciał…
Mam ten widok wciąż przed oczami. Tego, co wtedy zobaczyłem, nie zapomnę do końca życia
– Bogdan Zep powie wiele lat później piszącej tej słowa.
Bogdan Zep wrócił na Okęcie, ale nie był w stanie przekazać tragicznych wieści rodzinie piosenkarki, zwłaszcza matce. Powiedział tylko, że muszą wrócić do domu i czekać na informacje.
Mąż nie do końca wierzył w jej śmierć
Rodzina najpierw dostała potwierdzenie, że na liście pasażerów była Anna Jantar. Ale przez wiele dni służbom nie udawało się znaleźć jej ciała. Dlatego Jarosław Kukulski łudził się, że ukochana żona żyje, że zaszła jakaś tragiczna pomyłka. Cały przepełniony stresem w oczekiwaniu na telefon nie był w stanie spać. Razem z przyjacielem Krzysztofem Krawczykiem, który przyjechał go wspierać w mieszkaniu przy Reymonta na Wawrzyszewie, wspomagali się alkoholem…

Gdy znaleziono wreszcie ciało piosenkarki, to Jarosław Kukulski właśnie musiał je zidentyfikować. Mama Halina Szmeterling nie była w stanie.
Pogrzeb Anny Jantar odbył się 25 marca, 11 dni po katastrofie. Takich tłumów na Cmentarzu Wawrzyszewskim nie pamiętali najstarsi mieszkańcy tego warszawskiego osiedla. Ludzie byli wszędzie, na drzewach, dachach autobusów i tramwajów, deptali sąsiednie groby… Ukochaną artystkę pożegnał we wzruszającej przemowie Daniel Olbrychski, ulubiony aktor Anny.
Od tamtej pory co roku 14 marca grób Anny Jantar tonie w kwiatach i zniczach. Fani wciąż pamiętają „Bursztynową dziewczynę”.
Córka spełni marzenie mamy
O jej pamięć dba też jedyna córka, Natalia Kukulska. W przyszłym roku uczci ją w sposób wyjątkowy. W Teatrze Muzycznym w Poznaniu będzie miała bowiem premiera musicalu „Tylko mnie poproś do tańca” o życiu Anny Jantar, opowiadanym piosenkami z jej repertuaru. Musical bowiem to niespełnione marzenie artystki, w PRL-u trudno było o tak amerykańską z gruntu sztukę.

Kukulska jest współautorką libretta razem z Albeną Grabowską, zajmuje się też wyborem piosenek, które zaaranżuje jej mąż Michał Dąbrówka i syn Jan Dąbrówka, zatem zięć i wnuk Anny Jantar. Premiera musicalu planowana jest na wrzesień przyszłego roku.








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze