Lil Masti mówi, że zamożną kobietę „czuć” z daleka?! „Ma inną aurę”

Lil Masti znów zabrała głos w temacie pieniędzy i luksusu. Tym razem podczas spaceru po plaży w Dubaju zaczęła opowiadać o „aurze zamożnej kobiety”. Jej zdaniem prawdziwie bogata kobieta wcale nie potrzebuje drogich torebek, biżuterii czy innych rzeczy, żeby było wiadomo, że dobrze jej się powodzi. Brzmi niewinnie, ale po takim wyznaniu aż prosi się o pytanie: czy akurat Lil Masti powinna być ekspertką od „bogatej aury”?

3 minut czytania
Lil Masti mówi, że zamożną kobietę „czuć” z daleka?! „Ma inną aurę”
Lil Masti spaceruje po plaży w Dubaju | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Lil Masti mówi, że zamożną kobietę „czuć” z daleka?! „Ma inną aurę”

Zaczynała jako SexMasterka

Zanim Lil Masti wyprowadziła się do Dubaju i zaczęła mówić o rozwoju osobistym i pieniądzach, była znana internautom jako SexMasterka. Pod tym pseudonimem publikowała w sieci treści dotyczące seksualności i szybko zdobyła dużą rozpoznawalność.

Z czasem zaczęła odchodzić od wizerunku SexMasterki i budować swoją markę już jako Lil Masti. Dziś znacznie częściej pokazuje luksusowy styl życia, podróże czy mówi o pracy nad sobą. Czy wraz ze zmianą wizerunku zmieniło się też jej podejście do tego, czym właściwie jest luksus?

„Czuć ją, zanim ją zobaczysz”

O tym właśnie opowiada Lil Masti na nagraniu, spacerując po plaży podczas spaceru przy zachodzie słońca i dzieli się swoją wizją kobiety, która jest naprawdę bogata. Jak przekonuje, taka osoba nie musi emanować drogimi rzeczami ani niczego nikomu udowadniać.

Za promocję Dubaju celebryci dostają grubą kasę. Kto stoi za tym, że Polacy uwierzyli, że to raj na ziemi?
Przez lata wmawiano, że Dubaj to „must-see”, kierunek obowiązkowy, symbol luksusu i statusu społecznego. Komuś bardzo zależało, żeby w to uwierzyć. Rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich latami pompował gigantyczne pieniądze w influencerów i celebrytów, którzy w zamian za darmowe pobyty, przeloty w pierwszej klasie i sowite wynagrodzenia zalewali social media identycznymi kadrami z basenów, palm i wieżowców. To nie spontaniczny trend, a perfekcyjnie zaplanowana kampania marketingowa.

Według niej zamożna kobieta przede wszystkim inwestuje w siebie, swój rozwój i własne życie. To właśnie ma tworzyć jej charakterystyczną aurę.

Influencerka poszła jednak o krok dalej. Z jej słów wynika, że odpowiednią energię można wręcz wyczuć, zanim dana osoba zdąży się przedstawić.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez ANIELA WOŹNIAKOWSKA (@lilmasti)

Torebka za kilka tysięcy? To nie o to chodzi

Lil Masti podkreśla, że prawdziwe bogactwo nie musi być widoczne w postaci luksusowych dodatków. Według niej, kobieta nie potrzebuje drogich torebek, biżuterii czy innych gadżetów, żeby robić wrażenie osoby zamożnej.

„Prawdziwie bogata kobieta nie potrzebuje niczego udowadniać. Jej największym luksusem jest wewnętrzny spokój”

-napisała pod postem na Instagramie.

Trzaskowski nie będzie zadowolony. Nawet Lil Masti zauważyła, że w Warszawie jest mało zieleni
Miało być „zielone miasto”, a jest betonoza z drzewkiem w donicy. Celebrytka Lil Masti, która niedawno przeprowadziła się z rodziną do Dubaju, w swoim najnowszym vlogu stwierdziła coś, co dla wielu warszawiaków wcale nie zabrzmiało jak żart. Powiedziała wprost, że w jej nowej, pustynnej okolicy jest więcej zieleni niż w niektórych częściach polskiej stolicy. Ironia losu polega na tym, że prezydent Rafał Trzaskowski od lat zapewnia, że robi dokładnie odwrotnie.

Dość mocna teoria, szczególnie że wszystko zostało nagrane w Dubaju. Uderza tu rażący kontrast, ponieważ influencerka przekonuje, że bogactwa nie trzeba pokazywać, jednocześnie dzieląc się z obserwatorami kolejnym kadrem ze swojego pobytu w jednym z najbardziej kojarzonych z luksusem miejsc na świecie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze