Kosmiczna rakieta na kółkach
Zapomnijcie o wszystkim, co do tej pory wiedzieliście o samochodach sportowych. Kiedy w czwartek 15 października, podczas wielkiego wydarzenia transmitowanego z bazy testowej SpaceX w Teksasie, Elon Musk zdjął wreszcie zasłonę z najnowszego dzieła, zebranym odebrało mowę. Nowa generacja Tesli Roadster to maszyna, jakiej świat jeszcze nie widział.
Miliarder postanowił połączyć dwa światy - motoryzację z technologią rakietową. Najnowszy model Roadstera został wyposażony w prawdziwe silniki odrzutowe na zimny gaz, zaczerpnięte prosto z arsenału firmy SpaceX! Efekt? Ten niepozorny pojazd katapultuje się od 0 do 60 mil na godzinę (czyli prawie 100 km/h) w czasie krótszym niż jedna sekunda! Przeciążenia, jakie w tym czasie musi znosić kierowca, są wręcz niewyobrażalne dla zwykłego człowieka.
Pokaz, który przejdzie do historii
Żeby udowodnić niedowiarkom, że te liczby to nie tylko marketingowy bełkot, Musk przygotował show, które dosłownie złamało prawa fizyki. Zamiast standardowej jazdy po torze, zszokowani widzowie zobaczyli... latający samochód!

Podczas potężnej prezentacji maszyna wjechała na ogromną, zakrzywioną rampę, jadąc przez chwilę do góry nogami dzięki specjalnemu systemowi przysysającemu auto do nawierzchni. To jednak nie był koniec szaleństw. Samochód wystrzelił w powietrze, wykonując obrót i wykorzystując wbudowane "boostery", by widowiskowo przelecieć nad rzędem innych zaparkowanych modeli Tesli oraz wielką ciężarówką Semi! Lądowanie było równie precyzyjne i bezpieczne.
Okazuje się, że w przyszłości będą latające samochody
- skwitował z charakterystycznym dla siebie uśmiechem dumny Elon Musk.
Kosmiczna cena i jednoosobowa wersja
Czegoś takiego jeszcze na drogach nie było. Jak zdradził producent, klienci będą mieli do wyboru niesamowitą, limitowaną wersję "Rocket". Będzie to model w całości pozbawiony kanapy pasażera – samochód będzie jednoosobowy, wyposażony w dziesięć silników strumieniowych i to, co firma nazywa "pełnym systemem lotu".
Real life, baby https://t.co/3QEqn18wig
— Tesla (@Tesla) October 16, 2026
A teraz najgorsza wiadomość dla wszystkich fanów tej motoryzacyjnej rewolucji. Choć Musk zaczął zbierać na ten model rezerwacje już blisko dekadę temu (oryginalnie miał trafić do klientów w 2020 roku), teraz oficjalnie zapowiedziano, że produkcja seryjna ma ruszyć dopiero w 2028 roku. Wersja podstawowa ma kosztować około 200 tysięcy dolarów, ale ta limitowana będzie zapewne zarezerwowana wyłącznie dla najbogatszych kaskaderów z zasobnymi portfelami.






Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze