Koniec grzecznego wizerunku? Damięcki wszedł w mrok i nie zamierza wracać

Latami próbował uciec od łatki ekranowego romantyka, aż w końcu dostał rolę, która przewróciła jego wizerunek do góry nogami. Mateusz Damięcki dziś coraz śmielej wchodzi w mroczniejsze rejony — i wygląda na to, że właśnie tam czuje się najlepiej.

3 minut czytania
Koniec grzecznego wizerunku? Damięcki wszedł w mrok i nie zamierza wracać
Od romantyka do cynika
← Powrót na niezalezna.pl
Koniec grzecznego wizerunku? Damięcki wszedł w mrok i nie zamierza wracać

Jeszcze do niedawna był „tym od wrażliwych spojrzeń” i historii miłosnych, które dobrze sprzedają się na ekranie. Choć pierwsze próby wyjścia poza schemat pojawiły się już przy produkcjach takich jak Pierwszy oficer czy „Czarny”, długo brakowało reżyserów gotowych zaryzykować i obsadzić Mateusz Damięcki wbrew jego wizerunkowi.

Przełom przyszedł dopiero z filmem Furioza. Rola Goldena — brutalnego, bezkompromisowego kibola — wymagała nie tylko fizycznej transformacji, ale i wejścia w zupełnie inną emocjonalną przestrzeń. Efekt? Kreacja, która zaskoczyła widzów i otworzyła aktorowi drzwi do nowych, znacznie mniej oczywistych propozycji.

Nauczyciel to “influencer przy tablicy”. Nowacka odpłynęła
Nauczyciele od wielu lat walczą o godne wynagrodzenie za swoją pracę. Rząd Donalda Tuska obiecuje podwyżki, jednak ostatecznie nauczyciele mogą liczyć na niewielką waloryzację. Minister edukacji Barbara Nowacka miała przekonać młodego nauczyciela, by został w zawodzie. Nauczycieli nazwała influencerami przy tablicy. Myślicie, że go przekonała?

Od tego momentu Damięcki konsekwentnie buduje inny ekranowy język. W produkcjach takich jak „Prosta sprawa” czy premierowy serial „Piekło kobiet” coraz częściej sięga po postaci niejednoznaczne — chłodne, cyniczne, momentami trudne do polubienia. Bohaterowie, którzy zamiast wzruszać, prowokują.

Najbliższe miesiące zapowiadają kolejny krok w tej transformacji. Już we wrześniu aktor pojawi się w nowej ekranizacji "Lalki" w reżyserii Macieja Kawalskiego. Jego Kazimierz Starski ma być postacią wyrazistą: bezczelną, próżną i pewną siebie — kimś, kto równie dobrze odnalazłby się dziś w świecie mediów społecznościowych.

Siostry z Broniszewic nazywane “betonem”. Spór o przyszłość dzieci z niepełnosprawnościami
Prowadzące Dom Chłopaków w Broniszewicach siostry zakonne zabrały głos w sprawie planowanych zmian systemowych dotyczących opieki nad dziećmi z najcięższymi niepełnosprawnościami. W emocjonalnym wpisie wyraziły sprzeciw wobec kierunku reform proponowanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Sam aktor nie ukrywa, że wejście w tę rolę wiązało się z presją.

„W dwóch poprzednich ekranizacjach Starskiego zagrali Andrzej Łapicki i Roman Wilhelmi, więc na początku byłem mocno zestresowany, że będę musiał zmierzyć się nie tylko z postacią, ale również z wielkimi aktorami”

— przyznał.

Dziś jest znaną artystką. W szkole Natalia Szroeder była dręczona przez rówieśników
Natalia Szroeder od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci młodego pokolenia polskiej sceny muzycznej. Choć dziś kojarzona jest z sukcesem, spokojem i autentycznością, w swoich wypowiedziach niejednokrotnie wracała do trudnych doświadczeń z młodości — w tym do hejtu rówieśniczego, z którym musiała się mierzyć. Dziś artystka kończy 31 lat, z czego 15 spędziła na scenie.

I zaraz dodaje coś, co brzmi jak deklaracja nowego etapu:

„Dość szybko zdałem sobie sprawę, że każde pokolenie ma swojego Starskiego”.

To zdanie dobrze podsumowuje jego drogę. Już nie próbuje dopasować się do oczekiwań — raczej buduje własne wersje znanych schematów. Czasem niewygodne, czasem zaskakujące, ale coraz trudniejsze do zignorowania.

Burza po słowach Izabeli Bodnar. Posłanka użyła „autyzmu” jako obelgi
Wpis Izabeli Bodnar wywołał falę oburzenia w mediach społecznościowych. Polityk, wdając się w dyskusję na platformie X, użyła słowa „autyzm” w kontekście obraźliwym, co spotkało się z natychmiastową reakcją internautów i innych polityków. Dopiero po dwóch dniach przyszedł czas na refleksję, ale Bodnar już wystawiła sobie świadectwo.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze