Na sprawę zwrócił uwagę Tomasz Zimoch.
Panie Premierze Donald Tusk DOM CHŁOPAKÓW w Broniszewicach jest potrzebny! Nazywanie Sióstr Dominikanek „betonem” przez ekspertów wiceminister Katarzyny Nowakowskiej to kompromitacja i dyskwalifikacja!
- napisał polityk na platformie X udostępniając emocjonalny wpis sióstr z Broniszewic.
Panie Premierze @donaldtusk DOM CHŁOPAKÓW w Broniszewicach jest potrzebny‼️‼️‼️ Nazywanie Sióstr Dominikanek „betonem” przez ekspertów wiceminister @nowakowska_ka to kompromitacja i dyskwalifikacja! @KancelariaSejmu @MRPiPS_GOV__PL pic.twitter.com/NvuA6gZSkJ
— Tomasz Zimoch (@tzimoch) April 19, 2026
Jak wskazują, zgodnie z przedstawioną wizją, ich placówka – mimo wieloletniego doświadczenia – w przyszłości nie będzie mogła przyjmować nowych podopiecznych. Ma to być efekt wdrażania procesu tzw. deinstytucjonalizacji, który zakłada odejście od dużych placówek opiekuńczych na rzecz innych form wsparcia.

Według sióstr, w miejsce dotychczasowych domów mają powstać ośrodki terapeutyczne, które – w ich ocenie – mogą nie zapewnić dzieciom tak kompleksowej i stabilnej opieki, jaką oferuje Dom Chłopaków. Podkreślają, że w ich placówce dzieci otrzymują nie tylko terapię, ale przede wszystkim stały dom, bezpieczeństwo i codzienne wsparcie dostosowane do bardzo złożonych potrzeb.
W swoim stanowisku odnoszą się także do narracji przedstawianej przez resort, wskazując na rozbieżność między publicznymi deklaracjami a planowanymi zmianami. Z jednej strony – jak zaznaczają – podkreśla się znaczenie ich pracy i doświadczenia, z drugiej jednak nowe przepisy mają w praktyce ograniczyć działalność takich miejsc.

Siostry zwracają uwagę, że opieka nad dziećmi z głębokimi niepełnosprawnościami nie polega na „cudownych przemianach”, lecz na zapewnieniu godnego życia, stabilności i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Ich zdaniem wizja szybkiej poprawy stanu zdrowia dzieci dzięki nowym rozwiązaniom może być oderwana od realiów, z którymi mierzą się zarówno opiekunowie, jak i rodziny.
Placówka w Broniszewicach działa od 75 lat, co – jak podkreślają jej prowadzące – stanowi efekt doświadczenia wielu pokoleń osób zaangażowanych w opiekę nad najbardziej potrzebującymi. W ich ocenie planowane zmiany powinny uwzględniać tę wiedzę oraz praktykę wypracowaną przez lata.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze