Judi Dench od ponad dekady zmaga się ze zwyrodnieniem plamki żółtej związanym z wiekiem (AMD). Chorobę zdiagnozowano u niej w 2012 r., a jej konsekwencje z biegiem lat stają się coraz bardziej dotkliwe. Brytyjska aktorka, która przez siedem dekad zachwycała publiczność na deskach teatrów i na ekranie, przyznała w rozmowie z Emmą Barnett w programie „Today” na antenie BBC Radio 4, że jej stan uniemożliwia dalszą pracę w zawodzie.
Judi Dench nie może już grać. Szczere wyznanie aktorki
Laureatka Oscara nie pozostawiła złudzeń co do tego, jak poważne są jej problemy ze wzrokiem. W rozmowie z dziennikarką wymieniła czynności, które z powodu choroby stały się dla niej niedostępne.
„Nie mogę występować na scenie. Nie mogę już zagrać w sztuce teatralnej. Nie mogę już grać w filmach. Nie mogę już czytać”
— wyznała aktorka.

To szczególnie bolesna zmiana dla kobiety, której życie zawodowe przez dziesięciolecia było związane z teatrem i kinem. Dench ma na koncie wiele wybitnych kreacji, a międzynarodową popularność przyniosła jej między innymi rola M, przełożonej Jamesa Bonda w filmowej serii o brytyjskim agencie.
Pogarszający się wzrok już wcześniej utrudniał jej pracę. Aktorka mówiła o problemach z odczytywaniem scenariuszy i zapamiętywaniem kwestii. Dziś ograniczenia są jeszcze większe i wpływają również na jej kontakty z innymi ludźmi.
Choroba utrudnia jej rozpoznawanie ludzi
Problemy Judi Dench nie kończą się na rezygnacji z aktorstwa. Zwyrodnienie plamki żółtej sprawia, że gwiazda ma trudności z rozpoznawaniem twarzy. W codziennych sytuacjach może to prowadzić do niezręcznych pomyłek.

Aktorka przyznała, że zdarza jej się podejść do niewłaściwej osoby i niemal ją przytulić, zanim zorientuje się, że pomyliła rozmówcę. To pokazuje, jak bardzo choroba ingeruje nawet w najzwyklejsze czynności.
Dench nie ukrywa przy tym, że musi nauczyć się funkcjonować w nowych warunkach. Choć nie traci kontaktu z otoczeniem, postępująca utrata wzroku wymaga od niej dostosowania się do ograniczeń, z którymi wcześniej nie musiała się mierzyć.
Judi Dench gorzko o starzeniu się
Podczas wywiadu nie zabrakło również pytania o upływ czasu. 91-letnia aktorka odpowiedziała na nie bez upiększania rzeczywistości i z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością.
„Nie ma w tym nic dobrego. Nie myślę o tym zbyt wiele”
— przyznała, odnosząc się do starzenia się.
Mimo trudności Judi Dench nadal pojawia się publicznie i opowiada o swoim życiu. Jej dorobek obejmuje zarówno wielkie role szekspirowskie, jak i występy w popularnych produkcjach filmowych. W 1999 r. zdobyła Oscara za drugoplanową kreację królowej Elżbiety I w filmie „Zakochany Szekspir”.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze