Judi Dench szczerze o postępującej chorobie. „Nie mogę już grać w filmach”

91-letnia Judi Dench otwarcie opowiedziała o tym, jak postępująca choroba wpływa na jej codzienne życie. Problemy ze wzrokiem sprawiły, że legendarna aktorka nie może już występować na scenie ani pracować przed kamerą. Coraz trudniejsze stało się dla niej również rozpoznawanie ludzi. W najnowszym wywiadzie nie ukrywała, jak wiele zmieniło się w jej życiu.

4 minut czytania
Judi Dench szczerze o postępującej chorobie. „Nie mogę już grać w filmach”
Autorstwa Caroline Bonarde Ucci, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3590673
← Powrót na niezalezna.pl
Judi Dench szczerze o postępującej chorobie. „Nie mogę już grać w filmach”

Judi Dench od ponad dekady zmaga się ze zwyrodnieniem plamki żółtej związanym z wiekiem (AMD). Chorobę zdiagnozowano u niej w 2012 r., a jej konsekwencje z biegiem lat stają się coraz bardziej dotkliwe. Brytyjska aktorka, która przez siedem dekad zachwycała publiczność na deskach teatrów i na ekranie, przyznała w rozmowie z Emmą Barnett w programie „Today” na antenie BBC Radio 4, że jej stan uniemożliwia dalszą pracę w zawodzie.

Judi Dench nie może już grać. Szczere wyznanie aktorki

Laureatka Oscara nie pozostawiła złudzeń co do tego, jak poważne są jej problemy ze wzrokiem. W rozmowie z dziennikarką wymieniła czynności, które z powodu choroby stały się dla niej niedostępne.

„Nie mogę występować na scenie. Nie mogę już zagrać w sztuce teatralnej. Nie mogę już grać w filmach. Nie mogę już czytać”

— wyznała aktorka.

Kot uratował jej życie. Znana aktorka opowiada, co zrobił
Maria Pakulnis opowiedziała o dramatycznym doświadczeniu związanym z diagnozą nowotworu piersi. Aktorka przyznała, że do wykonania badań skłoniło ją nietypowe zachowanie ukochanej kotki Wierusi. Zwierzę regularnie układało się przy jej prawej piersi, co z czasem zaczęło budzić niepokój. Kiedy Pakulnis zdecydowała się skontrolować stan zdrowia, lekarze wykryli właśnie po tej stronie zmianę nowotworową. Artystka do dziś uważa, że zachowanie kotki mogło uratować jej życie.

To szczególnie bolesna zmiana dla kobiety, której życie zawodowe przez dziesięciolecia było związane z teatrem i kinem. Dench ma na koncie wiele wybitnych kreacji, a międzynarodową popularność przyniosła jej między innymi rola M, przełożonej Jamesa Bonda w filmowej serii o brytyjskim agencie.

Pogarszający się wzrok już wcześniej utrudniał jej pracę. Aktorka mówiła o problemach z odczytywaniem scenariuszy i zapamiętywaniem kwestii. Dziś ograniczenia są jeszcze większe i wpływają również na jej kontakty z innymi ludźmi.

Choroba utrudnia jej rozpoznawanie ludzi

Problemy Judi Dench nie kończą się na rezygnacji z aktorstwa. Zwyrodnienie plamki żółtej sprawia, że gwiazda ma trudności z rozpoznawaniem twarzy. W codziennych sytuacjach może to prowadzić do niezręcznych pomyłek.

„Karol Nawrocki!” niosło się po stadionie w Białymstoku. Tak kibice przywitali prezydenta [WIDEO/FOTO]
Prezydent Karol Nawrocki pojawił się na stadionie Jagiellonii Białystok, gdzie gospodarze mierzyli się z belgijskim Anderlechtem w Lidze Europy. Podczas spotkania z trybun rozległy się okrzyki z nazwiskiem głowy państwa. Moment ten został uwieczniony na nagraniu. ZOBACZCIE!

Aktorka przyznała, że zdarza jej się podejść do niewłaściwej osoby i niemal ją przytulić, zanim zorientuje się, że pomyliła rozmówcę. To pokazuje, jak bardzo choroba ingeruje nawet w najzwyklejsze czynności.

Dench nie ukrywa przy tym, że musi nauczyć się funkcjonować w nowych warunkach. Choć nie traci kontaktu z otoczeniem, postępująca utrata wzroku wymaga od niej dostosowania się do ograniczeń, z którymi wcześniej nie musiała się mierzyć.

Judi Dench gorzko o starzeniu się

Podczas wywiadu nie zabrakło również pytania o upływ czasu. 91-letnia aktorka odpowiedziała na nie bez upiększania rzeczywistości i z charakterystyczną dla siebie bezpośredniością.

„Nie ma w tym nic dobrego. Nie myślę o tym zbyt wiele”

— przyznała, odnosząc się do starzenia się.

Mimo trudności Judi Dench nadal pojawia się publicznie i opowiada o swoim życiu. Jej dorobek obejmuje zarówno wielkie role szekspirowskie, jak i występy w popularnych produkcjach filmowych. W 1999 r. zdobyła Oscara za drugoplanową kreację królowej Elżbiety I w filmie „Zakochany Szekspir”.

Joanna Kołaczkowska dodawała mu odwagi. Majewski ujawnił, co pisała do niego w trudnych chwilach
Szymon Majewski wrócił wspomnieniami do Joanny Kołaczkowskiej, z którą przez lata łączyła go nie tylko zawodowa współpraca, ale także bliska przyjaźń. Podczas spotkania poświęconego książce o zmarłej artystce opowiedział o jej niezwykłym talencie, wspólnych nagraniach i wsparciu, jakie od niej otrzymywał.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze