Aktor otwarcie mówił w wywiadach, że świat sztuki bywa bezlitosny. Brak stabilności finansowej, ciągła ocena, rywalizacja i uzależnienie od decyzji innych ludzi to codzienność wielu artystów. Jakubik, mając za sobą lata zmagań o role i uznanie, chciał oszczędzić swoim dzieciom podobnych doświadczeń. Radził im, by wybrały zawody dające większe poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności, nawet jeśli nie będą one związane z pasją.

Paradoksalnie jednak właśnie szczerość i doświadczenie ojca sprawiły, że dzieci Arkadiusza Jakubika jeszcze mocniej zainteresowały się światem sztuki. Dorastając w domu, w którym obecna była kultura, film, teatr i muzyka, naturalnie chłonęły artystyczną atmosferę. Widziały nie tylko blaski, ale i cienie tego zawodu, a mimo to uznały, że chcą spróbować własnych sił. Ich decyzja nie wynikała z buntu, lecz z autentycznej potrzeby twórczej ekspresji.
Kuba skończył scenariopisarstwo i studiuje reżyserię. Od początku wiedział, że tak będzie. Już w liceum miał dokładnie wytyczony plan i punkt po punkcie go realizuje. Za to Janek zapytany , co ma zamiar zrobić po maturze, odpowiedział: Jeżeli uważasz, ze myślę o jakichś waszych artystycznych fanaberiach to jesteś w dużym błędzie. Idę na informatykę". Wow. To był miód na moje ojcowskie serce. I zdał
- opowiadał w rozmowie z Vivą Jakubik.

W połowie pierwszego roku studiów Janek jednak zapragnął uczyć się w szkole teatralnej.
Przez tyle lat z żoną staraliśmy się trzymać ich z dala od tego świata, bo chcieliśmy żeby mieli normalne dzieciństwo i młodość, a tu taka rewelacja
- opowiadał aktor.
Jakubik, choć początkowo sceptyczny, z czasem zaakceptował wybory swoich dzieci. Zamiast zniechęcać, postanowił wspierać je mądrze i bez narzucania własnych ambicji. Podkreśla, że najważniejsze jest, aby szły własną drogą i budowały swoją tożsamość niezależnie od znanego nazwiska. Sam stara się być dla nich nie tyle mentorem-artystą, co uważnym i wspierającym ojcem.

Historia rodziny Jakubików pokazuje, że pasji nie da się zakazać ani wybić z głowy, nawet w dobrej wierze. Choć Arkadiusz Jakubik ostrzegał dzieci przed artystyczną drogą, ostatecznie zrozumiał, że spełnienie i sens życia często kryją się właśnie tam, gdzie jest ryzyko. A to, czego naprawdę mógł je nauczyć, to świadomość ceny, jaką czasem trzeba zapłacić za marzenia.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze