Jakubiak ujawnia dotacje dla polskojęzycznych mediów. „To legalne łapówki dla rządu Tuska”

Poseł Marek Jakubiak opublikował wpis na Facebooku, w którym ujawnia listę kwot, jakie miały trafić z publicznych pieniędzy do największych polskojęzycznych mediów. Pod postem pojawiły się setki komentarzy: o zagranicznym kapitale, kupowaniu narracji i „łapówkach w białych rękawiczkach”.

4 minut czytania
Jakubiak ujawnia dotacje dla polskojęzycznych mediów. „To legalne łapówki dla rządu Tuska”
Marek Jakubiak/ Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Jakubiak ujawnia dotacje dla polskojęzycznych mediów. „To legalne łapówki dla rządu Tuska”

Poseł Marek Jakubiak wrzucił na Facebooka wpis, który natychmiast przyciągnął uwagę internautów. Polityk opublikował listę kwot, jakie miały otrzymać największe polskojęzyczne media od rządu Donalda Tuska i uśmiechniętej Koalicji 13 grudnia. W zestawieniu pojawiają się m.in. TVN, TVP, Polskie Radio, RMF, Radio Zet, „Gazeta Wyborcza”, Onet czy „Super Express”.

Według wpisu Jakubiaka, kwoty miały wyglądać następująco:

• TVN: 7,65 mln zł

• TVP: 6,5 mln zł

• Polskie Radio: 6 mln zł

• RMF FM: 3,9 mln zł

• Radio Zet: 2,67 mln zł

• Gazeta Wyborcza: 94,5 tys. zł

• Onet: 100 tys. zł

• „Gazeta”: 531 tys. zł

• „Super Express”: 194 tys. zł.

Marek Jakubiak / Facebook

Pod postem pojawiły się setki komentarzy i to wyjątkowo ostrych. Internauci nie przebierali w słowach.

„Jawna łapówka za przychylne komentarze”

— napisała jedna z komentujących.

„Nie ma już czegoś takiego jak polskie media. To skorumpowane propagandowe organizacje rządowe”

— dodał inny użytkownik.

„A na szpitale brak”

— skwitował kolejny, zbierając setki polubień.

Wielu komentatorów zwracało uwagę na kwestię własności mediów:

„Ale większość tych mediów nie należy do kapitału polskiego…”
„Mają nadawać: Deutschland, Deutschland über alles”
„Polskie media się niszczy, bo to cel władz.”

Pojawiły się też głosy o kupowaniu narracji:

„Powinien być zakaz dotacji prywatnych mediów. To kupowanie głosów, narracji.”
Fotoradary, romanse i 2 miliony dotacji. Sieć żyje historią Ślepokurów
Zaczęło się od 2 milionów złotych dotacji dla rodzinnej piekarni. Skończyło – przynajmniej w mediach społecznościowych – na oskarżeniach o romanse, porzucenie rodziny i publiczną zemstę. Wpisy użytkowniczki podpisującej się jako Maria Śle znów przyciągają uwagę. I robi się coraz bardziej... prywatnie.

Jak pieniądze trafiają do mediów? Mechanizmy finansowania

Zgodnie z informacjami z serwisów branżowych i raportów finansowych, istnieją trzy główne kanały, przez które środki publiczne mogą trafiać do mediów:

1. Reklamy i kampanie rządowe

To najczęstszy mechanizm. Ministerstwa, agencje rządowe i spółki Skarbu Państwa wykupują reklamy, ogłoszenia, kampanie informacyjne i spoty. I tak na przykład Kampania rządu Tuska „Robimy, nie gadamy” kosztowała ponad 7,8 mln zł, z czego duża część trafiła do mediów poprzez emisję spotów i reklamy.

2. Dotacje i rekompensaty dla mediów publicznych

To środki przekazywane bezpośrednio z budżetu państwa. Według dostępnych danych, media publiczne w likwidacji otrzymały ponad 2 mld zł w ciągu roku, a kolejne 800 mln zł zostało zatwierdzone przez Komisję Finansów Publicznych głosami koalicji rządzącej.

3. Zakupy usług i projektów medialnych

To m.in. produkcja materiałów, współprace, eventy, projekty edukacyjne czy kampanie społeczne.

Jan Grabiec wrzucił spreparowaną fakturę i… sam się na niej wyłożył
Afera wokół śniegowych łańcuchów do prywatnego samochodu Donalda Tuska nabiera tempa. Po tym, jak BlaskOnline ujawnił fakturę dotyczącą zakupu, poseł Jan Grabiec opublikował na X własną wersję dokumentu, sugerując, że wcześniejsze materiały były „fejkami”. Zamiast jednak uciszyć dyskusję, wywołał lawinę komentarzy i to wyjątkowo ostrych. Internauci: „Skąd masz to dzieło początkującego fotoszopisty?”

Dlaczego internauci mówią o „legalnych łapówkach”?

Komentujący pod wpisem Jakubiaka sugerują, że pieniądze trafiają głównie do mediów przychylnych rządowi, ich finansowanie odbywa się „pod przykrywką” kampanii informacyjnych, a środki publiczne mają wpływać na ton przekazu medialnego.

Marek Jakubiak / Instagram

Te opinie użytkowników, często emocjonalne, ale pokazujące rosnącą nieufność wobec rynku medialnego i rządu Donalda Tuska.

Wpis posła Marka Jakubiaka otworzył kolejny front w sporze o finansowanie mediów w Polsce. Z jednej strony — rząd ma prawo prowadzić kampanie informacyjne i wykupywać reklamy. Z drugiej — internauci coraz częściej pytają, czy środki publiczne nie stają się narzędziem wpływu na przekaz medialny.

Dyskusja pod postem trwa, a komentarze pokazują, że temat dotacji dla polskojęzycznych mediów budzi dziś większe emocje niż kiedykolwiek.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze