Bożenka zniknęła z zoo w niewyjaśnionych okolicznościach. Władze ZOO przypuszczają, że mogła ona zostać wypuszczona przez kogoś ze zwiedzających.

W trakcie porannego obchodu zauważono, że zostały otwarte pomieszczenia, w których zwierzę przebywało. Okazuje się, że Bożenka mogła zostać wypuszczona celowo przez nieznanego sprawcę.
Jak informuje zoo w Poznaniu, manul to niewielki, szary, dziki kot o gęstym futrze, płochliwy i unikający kontaktu z ludźmi.

Nie jest zwierzęciem oswojonym (ani udomowionym) . W sytuacji stresu może się bronić. Znakiem charakterystycznym Bożenki jest brak lewego oka, które straciła w młodym wieku. Prosimy o czujność i uważne rozglądanie się w okolicy ogrodu zoologicznego i terenów przyległych
- czytamy w poście zamieszczonym w mediach społecznościowych.
W przypadku zauważenia zwierzęcia nie należy się do niego zbliżać. Należy się skontaktować z ZOO pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską - 986.

Z ZOO w Poznaniu zniknęła Bożenka.
— 🌐 ᴛʜᴇᴘᴏʟᴀɴᴅɴᴇᴡs 🌐 (@thepolandnews_) February 25, 2026
„W dniu dzisiejszym z ekspozycji zniknęła samica manula - Bożenka.
W trakcie porannego obchodu zauważono, że zostały otwarte pomieszczenia, w których zwierzę przebywało. Z naszych ustaleń wynika, że mogła zostać wypuszczona celowo przez… pic.twitter.com/oRW6CfAURB



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze