"Aktorka żywioł" spoczęła na Powązkach. Tak pożegnano Bożenę Dykiel

"Bożena Dykiel, znakomita aktorka, dla nas przede wszystkim ukochana żona, mama i babcia, była wspaniałym, cudownym i ciepłym człowiekiem. Dbała o wszystkich, zawsze uśmiechnięta. Była naszym słońcem, które o wiele za wcześnie zgasło. Bożenko, bardzo cię kochamy i strasznie tęsknimy" - napisali w liście odczytanym przez księdza Andrzeja Lutera mąż aktorki, Ryszard Kirejczyk, córki z mężami i wnuki. Aktorka spoczęła dziś na Wojskowych Powązkach.

4 minut czytania
"Aktorka żywioł" spoczęła na Powązkach. Tak pożegnano Bożenę Dykiel
akpa.pl
← Powrót na niezalezna.pl
"Aktorka żywioł" spoczęła na Powązkach. Tak pożegnano Bożenę Dykiel

W pożegnaniu cenionej aktorki w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie wzięli udział koleżanki i koledzy z planów filmowych i teatrów, między innymi: Emilia Krakowska, Joanna Kurowska, Magdalena Zawadzka, Małgorzata Pieczyńska, Tadeusz Chudecki, Ewa Ziętek, Wiktor Zborowski i Zbigniew Buczkowski. Pojawiło się także wielu byłych i obecnych aktorów z „Na Wspólnej” takich jak Anna Guzik, Joanna Jabłczyńska, Sylwia Gliwa, Mieczysław Hryniewicz, Wojciech Błach, Robert Kudelski oraz Katarzyna Ptasińska.

Żegnamy wspaniałą aktorkę, człowieka dobrego, przyjacielskiego. Gdy wsłuchujemy się we wspomnienia o zmarłej na pierwszy plan wysuwają się słowa: miłość, przyjaźń, serdeczność, otwartość

- powiedział ks. Luter. Zwrócił uwagę, że jej śmierć jest w pewnym sensie naszą śmiercią.

Fryzjer, markowe okulary i wsparcie przyjaciółki. Tak Sandra Kubicka szykowała się na swoją rozprawę rozwodową
Rozprawa rozwodowa to nie sielanka — wiadomo. Sandra Kubicka (31 l.) postanowiła więc się do niej dobrze przygotować. Poszła do fryzjera, wybrała odpowiedni look, a także okulary przeciwsłoneczne. Dla odwagi zabrała ze sobą przyjaciółkę. A potem stawiła się w jednym z warszawskich sądów.
Przerywa bezpowrotnie rozwój tej miłości, przyjaźni tu na ziemi, ale nie kończy tej miłości i tej przyjaźni

- podkreślił kapłan.

Otaczamy dzisiaj religijnym szacunkiem zmarłą Bożenę. Istnieje bowiem silna wieź pomiędzy miłością, przyjaźnią, śmiercią i sacrum. (...) Bożena kochała i była kochana. Występowała w wielu teatrach, w filmie. Zagrała wiele wspaniałych ról, tutaj naprzeciwko nas, na scenie Teatru Narodowego. Wjechała na Hondzie jako Goplana w legendarnej „Balladynie” Słowackiego w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Tutaj też zagrała wspaniałą rolę, może dzisiaj trochę zapomnianą, ale wtedy dużo się o tej roli mówiło, w sztuce „Wacława dzieje” Garczyńskiego w reżyserii Hanuszkiewicza. Zawsze perfekcyjna. Aktorka żywioł. Witalność, energia, pasja

- wspominał ks. Luter

Najstarszy syn Krzysztofa Ibisza nie nosi jego nazwiska. Dlaczego?
Krzysztof Ibisz od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Choć widzowie kojarzą go przede wszystkim z ekranem i profesjonalnym wizerunkiem, w życiu prywatnym jest przede wszystkim ojcem. Szczególne miejsce zajmuje w nim jego najstarszy syn, Maksymilian – dziś już dorosły mężczyzna, który konsekwentnie idzie własną drogą. Jednym z najbardziej komentowanych tematów pozostaje fakt, że nie posługuje się on nazwiskiem ojca.

Przypomniał, że aktorka zagrała szereg ról w filmach Andrzeja Wajdy. - Ja bym chciał przypomnieć jedną wstrząsającą rolę w nieco zapomnianym filmie Andrzeja Wajdy, w „Wielkim tygodniu” według opowiadania Jerzego Andrzejewskiego. Film o wielkim strachu w obliczu Holokaustu. Pamiętam te kreacje, dwie szczególnie, Bożeny Dykiel i Wojciecha Pszoniaka. Są nie do zapomnienia. Wielki strach, który zabija nasze wnętrza - zaznaczył.

Ksiądz Andrzej Luter zakończył kazanie słowami filozofa i pisarza Karola Ludwika Konińskiego: „O Boże bądź! O umarli moi, bądźcie! Bądźcie, aby miłość nie wsiąkała w pustkę, aby miłość mogła trwać”.

Bożena jest!

- zapewnił.

Pan Blask: A żony też wam dojedziemy
Mocny sygnał popłynął do członków grupy spijającej śmietanę ze sprawy Szymona Hołowni. Kiedy jeszcze marszałek Sejmu Hołownia nie chciał łamać prawa i ryzykować rozruchów, kiedy zdecydował o zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego na prezydenta Polski zaczęło się systemowe niszczenie naszego politycznego celebryty.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze