Dramat na Atlantyku! Sztorm okaleczył „Dar Młodzieży". Powrót do Polski opóźniony

Polska duma na morzach ucierpiała. „Dar Młodzieży” wpadł w nawałnicę u wybrzeży Nowego Jorku i wraca do kraju z uszkodzoną śrubą. Powrót do Gdyni przesunięty aż o miesiąc.

4 minut czytania
Dramat na Atlantyku! Sztorm okaleczył „Dar Młodzieży". Powrót do Polski opóźniony
← Powrót na niezalezna.pl
Dramat na Atlantyku! Sztorm okaleczył „Dar Młodzieży". Powrót do Polski opóźniony

Sztorm uderzył w przeddzień wielkiego święta

Do dramatycznych wydarzeń doszło 3 lipca 2026 roku, czyli dzień przed obchodami Święta Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Żaglowiec stał na redzie portu w Nowym Jorku, gdy nagle zaatakowała go potężna nawałnica. Załoga nie od razu zorientowała się w skali zniszczeń. Dopiero po dotarciu do Bostonu okazało się, że statek stracił sprawność techniczną w kluczowym miejscu: uszkodzeniu uległy płaty śruby napędowej.

„Wysłużona jednostka” – ostrzeżenie rektora

Sprawa nie jest błaha. Cytowany przez uczelnię rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, prof. Adam Weintrit, otwarcie przyznał, że wymagający rejs przez Atlantyk pokazał, jak bardzo wysłużona jest już ta legendarna jednostka. Mimo regularnych remontów i konserwacji, każdy kolejny sezon oznacza dla załogi coraz większe wyzwania w utrzymaniu żaglowca w pełnej sprawności. Zdaniem rektora, incydent to kolejny mocny argument za jak najszybszą budową następcy „Daru Młodzieży”.

Zaćmienie słońca już za kilka dni. Będzie widoczne również z Polski
12 sierpnia 2026 roku czeka nas jedno z najciekawszych zjawisk astronomicznych tego lata – zaćmienie Słońca. Choć w niektórych częściach świata będzie można obserwować pełne zaćmienie, mieszkańcy Polski również będą mieli okazję zobaczyć Księżyc przesuwający się na tle tarczy Słońca. W naszym kraju zjawisko będzie jednak częściowe.

Problem w tym, że budowa nowej, trójmasztowej fregaty wcale nie jest przesądzona. Pierwszy przetarg na wykonawcę okazał się bezowocny, a uczelnia dopiero teraz analizuje rekomendacje branży stoczniowej i szykuje kolejne postępowanie.

Rejs kontynuowany, ale trasa się zmienia

Na szczęście dla setek młodych praktykantów na pokładzie, ekspertyza techniczna nie pozostawiła wątpliwości i statek może bezpiecznie płynąć dalej. Nie oznacza to jednak, że wszystko idzie zgodnie z planem. Zamiast wracać wprost do macierzystej Gdyni, „Dar Młodzieży” musi najpierw skierować się do Szczecina, do Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”, gdzie zostaną naprawione uszkodzone płaty śruby.

O matce głośno przez aferę powodziową. Tak jej córka żyje na rajskim Phuket
W sieci aż huczy po ujawnieniu afery wokół Anny Konieczyńskiej z KO, zawieszonej w partii po publikacjach dotyczących nieprawidłowości przy rozdziale pomocy powodziowej. Gdy w Polsce mnożą się pytania o pieniądze i działalność jej rodziny, tysiące kilometrów dalej córka działaczki pokazuje zupełnie inną rzeczywistość. Dubaj, egzotyczna Tajlandia, trading, network marketing i życie na Phuket. „Mieszkam na Phuket w zaj***stej willi” – oznajmia bez ogródek.

Powrót przesunięty o cały miesiąc

Pierwotnie żaglowiec miał zacumować w Gdyni już 24 sierpnia, po 131 dniach na morzu i przepłynięciu około 12 tysięcy mil morskich. Teraz, jak podała rzeczniczka Uniwersytetu Morskiego w Gdyni dr Zuzanna Szwedek-Kwiecińska, powrót do macierzystego portu przesunięto na 23 września. To prawie miesiąc dłużej, niż pierwotnie planowano.

Uczelnia zapewnia jednak, że mimo komplikacji harmonogram rejsu jako całości nie zostanie naruszony, a naprawa zostanie wykonana w terminie pozwalającym na realizację wcześniej zaplanowanych zobowiązań statku.

Wielka podróż z dramatycznym finałem

Rejs „Daru Młodzieży” rozpoczął się 16 kwietnia 2026 roku i miał być jednym z najważniejszych morskich wydarzeń roku, w którym Gdynia świętuje stulecie nadania praw miejskich. Głównym celem wyprawy był udział w obchodach 250. rocznicy niepodległości USA, w tym w Międzynarodowej Paradzie Żaglowców na rzece Hudson 4 lipca oraz w Sail Boston 2026, gdzie załoga statku wzięła nawet udział w turnieju piłkarskim, przegrywając w finale rzutami karnymi z peruwiańskim żaglowcem „Union”.

Na pokładzie podczas kolejnych etapów rejsu praktyki odbywało blisko 120 studentów Wydziału Nawigacyjnego UMG oraz uczniów szkoły morskiej. Teraz, zamiast wracać prosto do domu w glorii triumfu, legendarna fregata musi najpierw przejść przez stocznię, z przypomnieniem, jak krucha bywa nawet najbardziej doświadczona jednostka wobec żywiołu.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze