27 lipca Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście-Północ przedstawiła Dodzie zarzut związany z art. 130 Prawa farmaceutycznego. Sprawa dotyczy promocji suplementów diety, którym – według śledczych – przypisywano właściwości lecznicze.
Po postawieniu zarzutu Doda opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, w którym nie przyznała się do winy. Stwierdziła również, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny miał naciskać na prokuraturę, mimo że – jak mówiła – ta wcześniej nie widziała podstaw do postawienia jej zarzutów.

Do tych słów odniosła się rzeczniczka prasowa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego Olga Sierpniowska. W rozmowie z Plejadą wyjaśniła, że urząd działał zgodnie z obowiązującymi przepisami.
„W maju 2025 r. Główny Inspektor Farmaceutyczny, wypełniając swoje ustawowe obowiązki wyrażone w art. 304 k.p.k., zgodnie z którym organy administracji publicznej mają obowiązek zawiadomienia organów ścigania, jeśli powezmą uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, przekazał prokuraturze rejonowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego w art. 130 ustawy – Prawo farmaceutyczne. Dotyczyło ono materiału audiowizualnego zamieszczonego w internecie przez Dorotę R. Zawiadomienie wraz z materiałami dotyczącymi sprawy zostało następnie poddane samodzielnej ocenie organów ścigania”
– przekazała.

Rzeczniczka podkreśliła, że Główny Inspektorat Farmaceutyczny nie uczestniczy w podejmowaniu decyzji procesowych przez prokuraturę.
„Główny Inspektor Farmaceutyczny nie miał i nie ma wpływu na decyzje procesowe podejmowane przez prokuraturę, w tym na wszczęcie postępowania, ocenę zgromadzonego materiału dowodowego ani przedstawienie zarzutów. Nie posiadamy również wiedzy, na jakiej podstawie pani Dorota R. twierdzi, że prokuratura »nie widziała przesłanek« do prowadzenia sprawy. Z opublikowanego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie komunikatu wynika, że 27 lipca 2026 r. ogłoszono pani Dorocie R. zarzut popełnienia czynu z art. 130 Prawa farmaceutycznego”
– zaznaczyła.

Przedstawicielka GIF odniosła się również do kwestii działań wobec innych producentów suplementów diety.
„Główny Inspektor Farmaceutyczny nie występuje przeciwko przedsiębiorcom z pozwami. W przypadku powzięcia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa organ kieruje zawiadomienie do właściwej prokuratury. Podstawą takiego działania może być przypisywanie suplementowi diety właściwości produktu leczniczego, mimo że produkt ten nie spełnia wymagań przewidzianych dla produktu leczniczego”
– wyjaśniła.

Jak dodała, samo złożenie zawiadomienia nie przesądza o postawieniu zarzutów, ponieważ decyzje w tym zakresie należą wyłącznie do prokuratury.
„Jednocześnie należy wyraźnie odróżnić zakres zawiadomienia od decyzji o przedstawieniu zarzutów. O tym, komu i na jakiej podstawie zostają przedstawione zarzuty, decyduje samodzielnie prokuratura”
– podkreśliła.

Rzeczniczka zaznaczyła również, że zastrzeżenia instytucji nie dotyczą samego wprowadzania suplementów diety do obrotu, lecz sposobu ich reklamowania.
„Samo wprowadzanie do obrotu suplementu diety przeznaczonego dla osób zainteresowanych prawidłowym funkcjonowaniem tarczycy nie jest kwestionowane. Zastrzeżenia prawne może natomiast budzić przypisywanie suplementowi właściwości leczniczych, w szczególności przedstawianie go jako produktu leczącego chorobę albo zastępującego leczenie farmakologiczne. Każdy przypadek jest oceniany indywidualnie, z uwzględnieniem treści konkretnego przekazu oraz zgromadzonych materiałów”
– przekazała Olga Sierpniowska.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze