I dlatego tym razem pytania powinny paść w drugą stronę. Ile dokładnie Zondacrypto zapłaciła grupie TVN? Kiedy podpisywano umowy? Kto je negocjował? Czy reporterzy zajmujący się firmą wiedzieli o jej relacjach reklamowych ze stacją? I przede wszystkim: czy biznesowe kontakty TVN z Zondacrypto miały kiedykolwiek jakikolwiek wpływ na pracę redakcji?
Miliony w reklamach Zondacrypto
Fuja od 2019 roku zajmuje się BitBay, późniejszą Zondacrypto. Dziś wspólnie z Szymonem Jadczakiem z Wirtualnej Polski publikuje materiały o ludziach związanych z giełdą. Jednocześnie Zondacrypto była reklamodawcą TVN.

Jeszcze ciekawsze są dane Instytutu Monitorowania Mediów. Według analizy obejmującej okres od 31 marca 2024 do 31 marca 2026 roku wartość cennikowa reklam Zondacrypto w TVN wyniosła 5,7 mln zł.
Skoro więc Michał Fuja i jego redakcja z taką skrupulatnością prześwietlają cudze relacje finansowe z Zondacrypto, naturalne staje się pytanie: a jak wyglądały relacje finansowe Zondacrypto z samym TVN?
Katarzyna Kieli ma problem do wyjaśnienia
Odpowiedzialność za przejrzystość nie kończy się jednak na reporterze. Katarzyna Kieli kieruje TVN od lat i to do kierownictwa firmy należy odpowiedź na pytania dotyczące biznesowych relacji stacji z jednym z ZondaCrypto.
Nazwisko Kieli pojawiało się już zresztą wcześniej w publikacjach dotyczących zupełnie innego, historycznego wątku.

W 2023 roku Piotr Woyciechowski na portalu i.pl opisał, na podstawie materiałów archiwalnych, historię jej ojca i dziadka. To historia, której faktów nie trzeba dopisywać ani podkręcać.
Rodzina z bogatą historią
Dziadek Katarzyny Kieli po mieczu, Stanisław Kieli, urodzony w 1896 roku, był członkiem PPR i po wojnie podjął pracę w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Podanie o przyjęcie do MBP złożył w listopadzie 1945 roku. Jak opisywał Woyciechowski, Kieli później sam wystąpił o zwolnienie z resortu i odszedł z MBP w czerwcu 1946 roku.
Znacznie dłuższy i bardziej rozbudowany jest wątek dotyczący ojca szefowej TVN.
Jerzy Kieli, urodzony 11 kwietnia 1929 roku w Warszawie, był inżynierem. Na początku lat 70. znalazł się w zainteresowaniu Departamentu I MSW. Według dokumentów opisanych przez Woyciechowskiego w 1970 roku Wydział VII Departamentu I nawiązał z nim kontakt służbowy w ramach sprawy agenturalnej „Kraking”. Początkowo był wykorzystywany jako konsultant, a w 1972 roku został pozyskany jako kontakt operacyjny o pseudonimie „Proj”.

W latach 1972–1976 „Proj” był delegowany do RFN, Szwajcarii i Austrii. Z dokumentacji cytowanej przez Woyciechowskiego wynika, że oficer prowadzący wysoko oceniał wykonywanie przez niego powierzonych zadań.
Jerzy Kieli został również przeszkolony w zagadnieniach konspiracji oraz taktyki działania wywiadu i kontrwywiadu. W 1976 roku kierownictwo Departamentu I zawarło z nim poufną umowę dotyczącą wykonania projektu oczyszczalni dla tajnego Ośrodka Kształcenia Kadr Wywiadowczych w Starych Kiejkutach.
Dzisiaj sprawa jest znacznie prostsza i nie trzeba do niej archiwów bezpieki. Potrzebne są faktury.
Katarzyno Kieli, pokaż faktury od ZondaCrypto.








Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze