Mery Spolsky zaszalała na gali
Czwartkowy wieczór w Warszawie należał do gwiazd, które tłumnie pojawiły się na gali Kobieta Roku Glamour. Czerwony dywan zamienił się w prawdziwy pokaz mody, a zaproszone osobistości chętnie prezentowały kreacje przygotowane specjalnie na tę okazję. Nie zabrakło eleganckich sukien, efektownej biżuterii i stylizacji dopracowanych w najdrobniejszych szczegółach. Wśród gości znalazła się również Mery Spolsky, która najwyraźniej uznała, że klasyczna wieczorowa elegancja może jeszcze trochę poczekać.
Artystka od dawna słynie z zamiłowania do modowych eksperymentów i nieoczywistych połączeń. Tym razem postawiła na czarną, błyszczącą suknię na jedno ramię, której luźny fason i charakterystyczna faktura mogły przywodzić na myśl... worek na śmieci. Oczywiście w wersji zdecydowanie bardziej luksusowej. Kreacja miała głębokie rozcięcie eksponujące nogę, a sama wokalistka z dużą swobodą pozowała fotoreporterom, prezentując stylizację z każdej strony.

Mery Spolsky nie uznaje półśrodków
Sama sukienka mogłaby wystarczyć, by przyciągnąć uwagę, ale Mery Spolsky najwyraźniej nie miała zamiaru poprzestać na jednym modowym zaskoczeniu. Do kreacji dobrała ogromną czarną torbę, która rozmiarem bardziej przypominała podróżny bagaż niż klasyczny wieczorowy dodatek. Można było odnieść wrażenie, że artystka przyszła na galę przygotowana nie tylko na pozowanie do zdjęć, ale również na spontaniczny weekendowy wyjazd.
Jeszcze ciekawiej zrobiło się za sprawą błękitnej podkolanówki, nonszalancko wystającej z ciemnego obuwia. Ten nieoczekiwany akcent kolorystyczny przełamał czerń całej stylizacji i nadał jej nieco przewrotny charakter. Całość uzupełniały platynowe, celowo potargane włosy, ciemna pomadka oraz wyrazista biżuteria.

Mery Spolsky, która niedawno pochwaliła się zaręczynami, konsekwentnie pozostaje wierna swojej estetyce. Zamiast bezpiecznych rozwiązań wybiera modę z przymrużeniem oka, a czerwony dywan traktuje jak kolejną przestrzeń do artystycznej ekspresji. Jej czwartkowa stylizacja z pewnością nie przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom klasycznej elegancji. Trudno jednak odmówić jej oryginalności.
A wam jak podoba się Mery Spolsky w takim wydaniu? Modowa fantazja czy tym razem odrobinę za dużo ekstrawagancji?







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze