Trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie
Zgrupowanie w Katarze
Anita Włodarczyk przebywa Doha od 10 dni na zgrupowaniu sportowym.
Będąc na treningu na rzutni, otrzymaliśmy pierwszy alert o możliwym ataku Iranu (na bazę amerykańską w Katarze) z informacją, aby udać się do domów itp.
- relacjonuje w mediach społecznościowych.

W mieście słychać także wybuchy, więc aktualnie sportsmenka przebywa w hotelu.
Przez cały dzień było słychać wybuchy. Sytuacja nie była normalna. To, co się działo na niebie to było straszne
- opisuje Włodarczyk, zawieszając także krótkie nagrania.
Hotel, w który mieszka polska mistrzyni usytuowany jest 40 kilometrów do amerykańskiej bazy Al Udeid Air Base.
Więc to, co zostaje przechwycone przez systemy, to przeważnie spada na miasto…
- opowiada.

Komunikaty, alerty, bezpieczeństwo…
Cały czas otrzymujemy alerty, oficjalne komunikaty z mediów oraz na bieżąco informacje z Ambasady RP w Katarze, dbamy o bezpieczeństwo
- zapewnia Włodarczyk.
W alertach władze Kataru proszą, by nie wychodzić na zewnątrz i pozostać w domach lub innych bezpiecznych miejscach

Zamknięta przestrzeń powietrzna
W związku z ostrzałem zamknięta została także przestrzeń powietrzna nad Katarem.
Mnóstwo samolotów rano krążyło nad Katarem i w ostateczności zawróciły z powrotem na lotnisko
- podkreśliła Włodarczyk.
Zachowajmy spokój...
Mistrzyni apeluje także do wszystkich Polaków, którzy aktualnie przebywają w Doha, by zachowali spokój.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze