Znany polski dziennikarz utknął z rodziną w Dubaju. Bilety na powrót w "koszmarnych" cenach

Dziennikarz sportowy Michał Samulski wraz z żoną i dwiema córkami utknął w Dubaju po tym, jak lotnisko zostało zamknięte w związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Rodzina miała wracać do Warszawy 2 marca, jednak ich lot został odwołany. Od tamtej pory Samulscy próbowali znaleźć jakiekolwiek połączenie do Polski, ale przez wiele godzin nie otrzymywali informacji ani od przewoźnika, ani od hotelu.

3 minut czytania
Znany polski dziennikarz utknął z rodziną w Dubaju. Bilety na powrót w "koszmarnych" cenach
Michał Samulski | fot. Eurosport
← Powrót na niezalezna.pl
Znany polski dziennikarz utknął z rodziną w Dubaju. Bilety na powrót w "koszmarnych" cenach

Według relacji żony dziennikarza, noc z 2 na 3 marca była wyjątkowo trudna. Alarmy obudziły całą rodzinę po godzinie drugiej w nocy, zmuszając ich do zejścia do podziemnego parkingu, gdzie hotel przygotował prowizoryczne miejsce ewakuacyjne.

W tym czasie w regionie trwały ataki na cele w Abu Zabi, oddalonym o około 50 kilometrów od Dubaju. Sytuacja była dynamiczna, a część lotów, w tym rejsy do Polski, była odwoływana lub opóźniana.

Robert Klatt wraca do Polski! Wokalista Classic potwierdza Blask Online: „wracam w środę”
Po dniach strachu, alarmów i odwołanych lotów Robert Klatt w końcu ogłosił przełom. Lider zespołu Classic, który utknął w Dubaju podczas ataków na Bliskim Wschodzie, potwierdził w rozmowie z Blask Online, że już w środę wsiada do samolotu. „To był naprawdę trudny czas” — napisał w emocjonalnym wpisie. Po raz pierwszy od wybuchu chaosu w ZEA pojawiła się realna nadzieja na powrót do domu.

W środę rano na stronie linii lotniczych pojawiły się nowe bilety powrotne. Rodzinie Samulskich udało się kupić cztery miejsca na lot zaplanowany na 4 marca. Cena była jednak ogromna. Jak podała żona dziennikarza, za bilety zapłacili 20 tysięcy złotych, co określiła jako „koszmarną kwotę, zupełnie nieadekwatną i oderwaną od cen poprzedniego lotu”.

Podkreśliła jednak, że w obecnej sytuacji najważniejsze jest bezpieczeństwo i możliwość powrotu do kraju.

Samulscy liczą, że po powrocie uda im się odzyskać część kosztów. Żona dziennikarza zapowiedziała, że zajmie się tym, gdy tylko dotrą do Polski. Na razie rodzina koncentruje się na tym, by zaplanowany lot faktycznie się odbył.

Polacy porzuceni w Dubaju. Chaos, strach i zero pomocy. MSZ budzi się dopiero po medialnej burzy
Tysiące Polaków utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a państwo… zniknęło. Loty odwołane, alarmy rakietowe, obrona przeciwlotnicza nad głowami, a ludzie zostali sami z warszawskim numerem, na który nie da się dodzwonić bez gigantycznych kosztów. Ambasada nie pracowała w weekend, MSZ milczało, a ostrzeżeń przed wylotem nie było w ogóle. Dopiero gdy w sieci wybuchła panika, resort podniósł poziom ryzyka z 2 na 4. Dla Polaków w Dubaju było już za późno.

W swoim wpisie podkreśliła, że jest wyczerpana i prosi o dobre myśli, bo sytuacja wciąż jest niepewna.

Michał Samulski jest polskim dziennikarzem sportowym specjalizującym się w tenisie, od lat obecnym na najważniejszych turniejach ATP i WTA. Relacjonował setki imprez tenisowych na całym świecie, przeprowadzał wywiady z czołowymi zawodnikami.

Należy do Międzynarodowego Stowarzyszenia Dziennikarzy Tenisowych (ITWA) i uchodzi za jednego z najbardziej doświadczonych polskich reporterów zajmujących się tą dyscypliną. Jako dziennikarz pracował przy blisko 400 turniejach tenisowych.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze