Wyraźnie wzruszona Joanna Racewicz wzięła ślub. Ale bez pana młodego

Biała suknia, wzruszenie, przysięga miłości i wierności, czyli wszystko jak na prawdziwym ślubie. Z jedną różnicą: przy ołtarzu stanęła tylko jedna osoba. Joanna Racewicz opublikowała w mediach społecznościowych nagranie z symbolicznej ceremonii, podczas której powiedziała „tak” samej sobie. „Symboliczny ślub ze Sobą. Moja najpiękniejsza ceremonia”.

3 minut czytania
Wyraźnie wzruszona Joanna Racewicz wzięła ślub. Ale bez pana młodego
Ceremonia, którą Racewicz nazwała „swoją najpiękniejszą”, odbyła się 4 lipca
← Powrót na niezalezna.pl
Wyraźnie wzruszona Joanna Racewicz wzięła ślub. Ale bez pana młodego

„Wybieram siebie”

53-letnia dziennikarka podzieliła się na Instagramie emocjonalnym wpisem, w którym opisała drogę prowadzącą do tego wyjątkowego momentu. Przyznała, że przez lata coraz bardziej oddalała się od własnych potrzeb, próbując sprostać oczekiwaniom innych i funkcjonując pod presją nieustannej oceny. Zwrot w jej życiu nastąpił dzięki spotkaniu z grupą kobiet, które, jak podkreśliła, nie próbowały jej zmieniać, tylko pomogły odnaleźć na nowo samą siebie.

Ceremonia, którą Racewicz nazwała „swoją najpiękniejszą”, odbyła się 4 lipca. Miała charakter wyłącznie symboliczny, nie wiąże się z żadnymi skutkami prawnymi. To założenie tzw. sologamii, czyli świadomej deklaracji miłości, szacunku i troski wobec samej siebie. Na nagraniu nie zabrakło klasycznych elementów wesela: białej sukni, kwiatów, a nawet tortu.

Kto tu naprawdę rządzi? Kontrowersyjne wyznania z wywiadu Halejcio i jej męża
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski wzięli ślub 27 czerwca 2026 roku we Francji, ale kilka tygodni wcześniej para pojawiła się we wspólnym wywiadzie u Magdy Mołek w podcaście „W moim stylu” pod wymownym tytułem „Nie jesteśmy swoimi połówkami”. Rozmowa, która miała być kolejnym odcinkiem z cyklu „gwiazdy o miłości i biznesie”, szybko zaczęła żyć własnym życiem w sieci i to nie z powodu ślubnych łez wzruszenia, a za sprawą kilku wypowiedzi, które wielu odbiorcom zapaliły czerwoną lampkę.

Internet podzielony

Post wywołał żywą dyskusję. Część internautów doceniła odwagę i szczerość dziennikarki, gratulując jej „wewnętrznej drogi” i podkreślając, że powrót do relacji z samą sobą to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie można w życiu zrobić. Inni byli znacznie bardziej sceptyczni. W komentarzach pojawiły się głosy nazywające całą ideę „sekciarską” i wyrażające zaniepokojenie tym, że coraz więcej osób nie potrafi już podejmować decyzji bez zewnętrznego potwierdzenia.

Ata Postek po latach wspomina „Hotel Paradise” i swoją wygraną. „Bywałam wredna”
Ata Postek w rozmowie z BLASK Online wróciła wspomnieniami do udziału w “Hotelu Paradise”. Opowiedziała nie tylko o emocjach związanych z wyjazdem do programu, ale także o tym, dlaczego stawia na lojalność i wierzy, że dobro zawsze wraca.

Warto dodać, że Racewicz nie jest pierwszą znaną Polką, która zdecydowała się na taki gest. Podobną ceremonię przeszła wcześniej m.in. Anna Rusowicz. Sama Joanna zaznaczyła, że jej ślub nie był wymierzony w nikogo, a jedynie miał przypomnieć, że troska o siebie jest równie ważna, jak troska o innych.

Dziennikarka od 2010 roku samotnie wychowuje syna Igora. Jej mąż, oficer BOR Paweł Janeczek, zginął w katastrofie smoleńskiej. Od niedawna krążą też plotki o jej nowym związku, choć oficjalnie tego nie potwierdziła.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze