Urszula Dudziak i Michał Urbaniak byli jedną z najważniejszych par w historii polskiego jazzu. Ich małżeństwo trwało ponad 20 lat, a z tego związku przyszły na świat dwie córki: Mika i Kasia Urbaniak.

Choć ich drogi życiowe później się rozeszły, łączyła ich niezwykła więź artystyczna, emocjonalna i rodzinna. Dudziak wielokrotnie podkreślała, że Urbaniak był dla niej kimś absolutnie wyjątkowym.

W swoim najnowszym wpisie napisała:
„Odszedł mój były mąż, mój wielki przyjaciel, ojciec Kasi i Miki, obecny mąż Doroty.Michał jest zakodowany w każdej komórce mojego ciała a RAZEM było słowem, które nas łączyło przez wiele, wiele lat.”
„Będę mu wdzięczna na zawsze, że był częścią mojego życia i tak pięknie kreował naszą wspólną przyszłość a świat obdarzył muzyką, która zostanie z nami na zawsze”.
Urbaniak zawsze mówił o niej z czułością i szacunkiem
Michał Urbaniak, legenda jazzu, skrzypek, saksofonista, kompozytor i pionier fusion, przez całe życie wypowiadał się o Dudziak z ogromnym uznaniem. W wywiadach podkreślał, że była dla niego nie tylko partnerką, ale jedną z najważniejszych artystek, jakie spotkał na swojej drodze. Ich wspólne projekty muzyczne do dziś uchodzą za kamienie milowe polskiego jazzu.

Jak poinformowały media, Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia, co potwierdziła jego rodzina oraz żona Dorota Dosia Urbaniak. Miał 82 lata i do końca pozostawał aktywny twórczo, a jego muzyka, od jazzu po fusion, inspirowała kolejne pokolenia.

Duet Dudziak i Urbaniak
Ich małżeństwo, choć zakończone wiele lat temu, pozostawiło po sobie nie tylko dwie utalentowane córki, ale też wspólny rozdział w historii światowego jazzu.
Dudziak w swoim pożegnaniu nie pisała o żalu. Pisała o wdzięczności. O miłości, która nie znika. O człowieku, który na zawsze pozostanie częścią jej życia.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze