Urszula Dudziak żegna byłego męża. „Michał jest zakodowany w każdej komórce mojego ciała” — poruszający wpis artystki

„Michał jest zakodowany w każdej komórce mojego ciała” — napisała Urszula Dudziak w emocjonalnym poście na Instagramie. Wielka wokalistka jazzowa po raz pierwszy publicznie odniosła się do śmierci swojego byłego męża, Michała Urbaniaka, który, jak informował wcześniej BlaskOnline, zmarł w sobotę, 20 grudnia, w wieku 82 lat.

3 minut czytania
Powrót na niezalezna.pl

Urszula Dudziak i Michał Urbaniak byli jedną z najważniejszych par w historii polskiego jazzu. Ich małżeństwo trwało ponad 20 lat, a z tego związku przyszły na świat dwie córki: Mika i Kasia Urbaniak.

Choć ich drogi życiowe później się rozeszły, łączyła ich niezwykła więź artystyczna, emocjonalna i rodzinna. Dudziak wielokrotnie podkreślała, że Urbaniak był dla niej kimś absolutnie wyjątkowym.

Nie żyje Michał Urbaniak. Legenda jazzu odeszła. „Żył i czuł wielkimi nutami”
Świat muzyki pogrążył się w żałobie. Nie żyje Michał Urbaniak, jeden z najwybitniejszych polskich jazzmanów, kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista, człowiek, który potrafił połączyć jazz z funkiem, hip–hopem i elektroniką, zanim stało się to modne. Miał 82 lata.

W swoim najnowszym wpisie napisała:

„Odszedł mój były mąż, mój wielki przyjaciel, ojciec Kasi i Miki, obecny mąż Doroty.Michał jest zakodowany w każdej komórce mojego ciała a RAZEM było słowem, które nas łączyło przez wiele, wiele lat.”
„Będę mu wdzięczna na zawsze, że był częścią mojego życia i tak pięknie kreował naszą wspólną przyszłość a świat obdarzył muzyką, która zostanie z nami na zawsze”.

Urbaniak zawsze mówił o niej z czułością i szacunkiem

Michał Urbaniak, legenda jazzu, skrzypek, saksofonista, kompozytor i pionier fusion, przez całe życie wypowiadał się o Dudziak z ogromnym uznaniem. W wywiadach podkreślał, że była dla niego nie tylko partnerką, ale jedną z najważniejszych artystek, jakie spotkał na swojej drodze. Ich wspólne projekty muzyczne do dziś uchodzą za kamienie milowe polskiego jazzu.

Nie żyje Chris Rea. Autor „Driving Home for Christmas” odszedł w symbolicznym momencie, bo tuż przed świętami
Świat muzyki pogrążony w żałobie. Chris Rea, autor nieśmiertelnego „Driving Home for Christmas”, zmarł w wieku 74 lat. Odszedł w szpitalu, otoczony rodziną — poinformowała jego żona w oficjalnym oświadczeniu. Fani nie mogą uwierzyć, że głos, który towarzyszył im co roku w grudniu, już nigdy nie zabrzmi na żywo.

Jak poinformowały media, Michał Urbaniak zmarł 20 grudnia, co potwierdziła jego rodzina oraz żona Dorota Dosia Urbaniak. Miał 82 lata i do końca pozostawał aktywny twórczo, a jego muzyka, od jazzu po fusion, inspirowała kolejne pokolenia.

Duet Dudziak i Urbaniak

Ich małżeństwo, choć zakończone wiele lat temu, pozostawiło po sobie nie tylko dwie utalentowane córki, ale też wspólny rozdział w historii światowego jazzu.

Dudziak w swoim pożegnaniu nie pisała o żalu. Pisała o wdzięczności. O miłości, która nie znika. O człowieku, który na zawsze pozostanie częścią jej życia.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze