Nie żyje Chris Rea. Autor „Driving Home for Christmas” odszedł w symbolicznym momencie, bo tuż przed świętami

Świat muzyki pogrążony w żałobie. Chris Rea, autor nieśmiertelnego „Driving Home for Christmas”, zmarł w wieku 74 lat. Odszedł w szpitalu, otoczony rodziną — poinformowała jego żona w oficjalnym oświadczeniu. Fani nie mogą uwierzyć, że głos, który towarzyszył im co roku w grudniu, już nigdy nie zabrzmi na żywo.

2 minut czytania
Instagram_chrisreamusic
Powrót na niezalezna.pl

Informację o śmierci brytyjskiego wokalisty i gitarzysty potwierdziły media na całym świecie, m.in. BBC i Sky News Sky News.

Instagram_chrisreamusic

W oświadczeniu rodziny przekazano:

„Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego ukochanego Chrisa. Odszedł spokojnie w szpitalu, otoczony rodziną.”

Muzyk pozostawił żonę i dwoje dzieci.

Nie żyje Michał Urbaniak. Legenda jazzu odeszła. „Żył i czuł wielkimi nutami”
Świat muzyki pogrążył się w żałobie. Nie żyje Michał Urbaniak, jeden z najwybitniejszych polskich jazzmanów, kompozytor, aranżer, multiinstrumentalista, człowiek, który potrafił połączyć jazz z funkiem, hip–hopem i elektroniką, zanim stało się to modne. Miał 82 lata.

Ikona rocka, bluesa i… świątecznej tradycji

Chris Rea był jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów brytyjskiej sceny.

W ciągu ponad 50-letniej kariery nagrał 25 albumów, sprzedał ponad 40 milionów płyt i stworzył przeboje, które przeszły do historii: „The Road to Hell”, „Josephine”, „On the Beach” czy „Auberge”.

Ale to „Driving Home for Christmas” sprawiło, że jego nazwisko co roku wracało na listy przebojów, a miliony ludzi na całym świecie zaczynały świąteczne przygotowania właśnie od jego charakterystycznego, ciepłego głosu.

Instagram_chrisreamusic

Ostatnie lata były dla niego trudne

Rea od lat zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, w tym chorobą nowotworową i licznymi operacjami.

Mimo to do końca pozostawał aktywny artystycznie i cieszył się ogromnym szacunkiem fanów.

Ostatnia droga Magdy Umer - jej decyzja porusza... Artystkę żegnali nie tylko bliscy [ZDJĘCIA]
Ta wiadomość poruszyła tysiące serc. Magda Umer – głos wrażliwości, melancholii i poezji – odeszła w wieku 76 lat, zostawiając po sobie ciszę i smutek. W piątek 19 grudnia na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbyło się jej symboliczne pożegnanie. Były kwiaty, łzy i znane twarze świata kultury. To jednak nie tam artystka spocznie na zawsze. Nawet po śmierci pozostała wierna sobie – jej ostatnia wola zaskoczyła wielu.

Fani żegnają legendę

W mediach społecznościowych pojawiła się fala wspomnień i wzruszeń.

Dla wielu jego odejście tuż przed świętami ma szczególny, symboliczny wymiar, bo to właśnie jego muzyka tworzyła grudniową atmosferę.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze