To nie kamery były jego największą miłością. Niewielu zna tę stronę Stallone'a

Dla milionów widzów pozostaje przede wszystkim Rockym Balboą i ikoną kina akcji. Niewiele osób pamięta jednak, że zanim Hollywood otworzyło przed nim drzwi, Sylvester Stallone od lat malował. To właśnie przed sztalugą rodziły się emocje, które później przenosił na ekran, a malarstwo do dziś uważa za najbardziej osobistą formę twórczości.

4 minut czytania
To nie kamery były jego największą miłością. Niewielu zna tę stronę Stallone'a
← Powrót na niezalezna.pl
To nie kamery były jego największą miłością. Niewielu zna tę stronę Stallone'a

Dla Sylvestra Stallone'a malarstwo nigdy nie było jedynie hobby. Aktor wielokrotnie podkreślał, że to właśnie ono jest jego pierwszą artystyczną miłością i przestrzenią, w której może mówić najuczciwiej o sobie. W rozmowie poprzedzającej jego retrospektywną wystawę w Nicei w 2015 roku przyznał, że obraz nie daje możliwości ukrycia słabości.

– Malarstwo to bez wątpienia najuczciwsza ze wszystkich form sztuki. Jest proste, bezlitosne i stoi tuż przed tobą, gotowe do oceny z bliska. Nie możesz go obronić, po prostu istnieje

– mówił.

Awaria prądu, burza i balkon w Meksyku. Tak powstał nowy teledysk U2
Nagrania nowego teledysku U2 w Mexico City miały przebiegać zgodnie z planem, ale pogoda szybko napisała własny scenariusz. Ulewa i awaria zasilania zatrzymały ekipę filmową, jednak dzięki niespodziewanej pomocy mieszkańców zdjęcia udało się dokończyć w nietypowym miejscu.

Stallone zaczął malować już jako młody człowiek. Fascynowali go Jackson Pollock i Willem de Kooning, a podczas studiów tworzył obrazy na tanich płótnach, które sprzedawał za niewielkie kwoty, by opłacić codzienne wydatki i dojazdy na zajęcia.

Co ciekawe, właśnie malarstwo odegrało ważną rolę w narodzinach jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii kina. Zanim Rocky Balboa trafił na kartki scenariusza, pojawił się na obrazie.

Nie tylko Forrest Gump. Tom Hanks odrzucił hity, które przeszły do historii kina
Tom Hanks od dekad uchodzi za jednego z najwybitniejszych aktorów Hollywood. Na swoim koncie ma role, które na stałe zapisały się w historii kina, ale równie ciekawie prezentuje się lista filmów, z których zrezygnował. W dniu 70. urodzin aktora przypominamy produkcje, które mogły wyglądać zupełnie inaczej.

Jak wspominał w rozmowie z „Forbes”, próbując odnaleźć właściwy charakter bohatera, chwycił za farby. Do dyspozycji miał jedynie tubkę farby, stare płótno i śrubokręt. Tak powstał surowy portret boksera – człowieka o smutnym spojrzeniu, ale twarzy wojownika. Dopiero później narodził się scenariusz, który – według samego Stallone'a – napisał w zaledwie trzy i pół dnia.

Spektakularny sukces filmowy sprawił, że o malarskich ambicjach Stallone'a mówiło się znacznie rzadziej niż o kolejnych rolach. Sam aktor z dystansem żartował nawet, że jest lepszym malarzem niż aktorem.

Awantura o klimatyzację w Brukseli. Tarczyński nie gryzł się w język
Fala upałów i decyzja Komisji Europejskiej o ograniczeniu działania klimatyzacji wywołały burzliwą dyskusję. Głos zabrał także europoseł PiS Dominik Tarczyński, który na antenie Telewizji Republika ostro skrytykował działania unijnych instytucji i nie szczędził mocnych słów pod adresem unijnej polityki klimatycznej.

Przez lata nie rezygnował jednak z pracy przy sztaludze. Eksperymentował z własnym stylem, inspirując się twórczością Pabla Picassa, Gerharda Richtera czy Marka Rothki. Choć długo pozostawał na uboczu świata sztuki, z czasem jego obrazy zaczęły trafiać do galerii i muzeów.

Przełomem okazała się współpraca ze szwajcarską Galerie Gmurzynska, dzięki której twórczość Stallone'a zyskała uznanie krytyków i kolekcjonerów. W kolejnych latach jego prace prezentowano podczas dużych wystaw, między innymi w Petersburgu, Nicei oraz niemieckim Osthaus Museum Hagen.

Penélope Cruz zachwyciła krytyków. Ta rola już stawia ją w gronie oscarowych faworytek
Penélope Cruz ponownie znalazła się w centrum uwagi świata filmu. Jej rola w thrillerze psychologicznym „Zaproszenie”, który od początku lipca można oglądać w polskich kinach, została już doceniona przez hollywoodzkich krytyków. To dopiero początek sezonu nagród, ale nazwisko hiszpańskiej gwiazdy coraz częściej pojawia się w oscarowych przewidywaniach.

Stallone nie ukrywa, że malowanie wywołuje w nim podobne emocje jak praca nad filmem. Każdy obraz traktuje jak osobisty pojedynek.

– Malarstwo to miejsce, gdzie czuję się blisko nagiej prawdy, do tego stopnia, że patrzę na płótno jak na wroga

– mówił w rozmowie z ArtNet.

Paulina Smaszcz przesadziła z metamorfozą? Fani piszą, że trudno ją rozpoznać
Nowe zdjęcia Pauliny Smaszcz wywołały lawinę komentarzy. Choć nie brakowało zachwytów, wielu internautów zwróciło uwagę na coś innego. Ich zdaniem metamorfoza zaszła tak daleko, że celebrytkę trudno dziś rozpoznać.

Dodał również, że kiedy praca zaczyna stawiać opór, nie odpuszcza. Zamiast tego wraca do niej z jeszcze większą determinacją. Trudno nie dostrzec podobieństwa do bohaterów, których przez lata kreował na ekranie – ludzi, którzy nawet po najdotkliwszych porażkach zawsze decydowali się walczyć do końca.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze