Wszystko zaczęło się na początku maja, kiedy 75-letnia piosenkarka nagle trafiła do szpitala z powodu ostrych dolegliwości i musiała przejść natychmiastową operację jelit.
Niestety, po zabiegu pojawiły się dramatyczne komplikacje, w tym silna infekcja oraz chwilowe zatrzymanie akcji serca, przez co konieczna była reanimacja. Aby ratować życie legendarnej gwiazdy, lekarze podjęli decyzję o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farmakologicznej.

Wybudzona, ale wciąż bardzo chora
W najnowszym oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej Bonnie Tyler, bliscy oraz współpracownicy przekazali informacje, na które wszyscy czekali. Piosenkarka nie znajduje się już w śpiączce, jednak jej powrót do zdrowia to proces, który będzie wymagał ogromnej ilości czasu.
Bonnie nie jest już w śpiączce, ale jej stan wciąż jest bardzo poważny, dlatego przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Portugalii. Chociaż jej stan ulega poprawie, proces ten przebiega powoli
- napisano w oficjalnym komunikacie.

Menedżment uspokaja jednak, że opiekujący się nią lekarze są dobrej myśli i pozostają przekonani, że wokalistka ostatecznie odzyska pełnię sił. Co niezwykle poruszające, wybudzona gwiazda jest już w pełni świadoma ogromnego wsparcia i miłości, jakie spływają do niej ze wszystkich zakątków ziemi, za co przekazała swoje głębokie podziękowania.
Wakacyjne plany legły w gruzach. Co z koncertami?
Niestety, tak potężne uderzenie w zdrowie piosenkarki musiało odbić się na jej planach zawodowych. Gwiazda estrady w najbliższych miesiącach nie ma najmniejszych szans na powrót do pracy i na scenę. Rodzina i menedżerowie z przykrością ogłosili, że wszystkie zaplanowane występy do końca sierpnia zostały całkowicie odwołane lub przeniesione.

Bliscy nie tracą jednak nadziei i patrzą w przyszłość z ostrożnym optymizmem. Jeśli rekonwalescencja na OIOM-ie przebiegnie pomyślnie, istnieje duża szansa, że część jesiennych koncertów odbędzie się już zgodnie z pierwotnym planem. W tym trudnym momencie fani niezmiennie trzymają kciuki za „królową rockowej chrypki”, wierząc, że już niedługo znów usłyszą jej potężny głos na żywo!


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze