Skandaliczne zachowanie znanej dziennikarki. Nawrzeszczała na gościa

Awantura w studiu radiowym. I to przede wszystkim za sprawą prowadzącej rozmowę. Znana dziennikarka Dominika Wielowieyska całkowicie straciła panowanie nad sobą i wpadła w furię na antenie na żywo. Gdy posłanka próbowała dokończyć swoje zdanie, prowadząca zaczęła na nią po prostu wrzeszczeć.

3 minut czytania
Skandaliczne zachowanie znanej dziennikarki. Nawrzeszczała na gościa
Dominika Wielowieyska | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
Skandaliczne zachowanie znanej dziennikarki. Nawrzeszczała na gościa

Nerwy kompletnie jej puściły

Programy publicystyczne na żywo potrafią dostarczyć sporych emocji, ale to, co wydarzyło się w audycji "Wybory w TOK-u", przekroczyło wszelkie granice profesjonalizmu. Gościem Dominiki Wielowieyskiej była posłanka Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Dyskusja toczyła się wokół niezwykle gorącego tematu, jakim były działania policji przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego.

Kiedy parlamentarzystka chciała zwrócić się do przedstawiciela koalicji rządzącej i przedstawić swój punkt widzenia na sytuację mundurowych, nagle doszło do gigantycznego spięcia.

Dziennikarka TVP krzyczy na Straż Marszałkowską: pokażemy jaki macie otwarty Sejm
W dniu zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego dziennikarze musieli uzyskać specjalne akredytacje do Sejmu. Dostęp do obiektów sejmowych był też bardziej ograniczony niż codziennie. I to właśnie doprowadziło do starcia dziennikarki TVP Justyna Dobrosz-Oracz ze Strażą Marszałkowską. Zaraz pokażemy, jaki macie otwarty Sejm - krzyczała.
Policjanci wstydzą się tego, co muszą robić. Zwozicie ich z całej Polski i poprzez kordon policjantów…

- próbowała spokojnie tłumaczyć Arciszewska-Mielewczyk.

"Ja prowadzę ten program!"

Niestety, słuchacze nie dowiedzieli się, co posłanka chciała powiedzieć do końca, ponieważ w tym momencie prowadząca audycję po prostu wybuchła. Zamiast merytorycznej kontry czy kulturalnego przerwania wypowiedzi, Dominika Wielowieyska wpadła w furię i podniosła głos, kompletnie tracąc panowanie nad emocjami w studiu

Pani poseł, naprawdę, bardzo proszę, ja prowadzę ten program!

- grzmiała na antenie rozjuszona dziennikarka, skutecznie zagłuszając swojego gościa.

Dla wielu słuchaczy ten wybuch złości był absolutnie szokujący. Uciszanie gości krzykiem to standardy, które zdecydowanie nie pasują do wizerunku rzetelnego i opanowanego dziennikarstwa.

"Znowu się wściekła"

Fragment radiowej awantury błyskawicznie wylądował w mediach społecznościowych, gdzie lotem błyskawicy podbija platformę X. Internauci nie mają litości dla warsztatu i zachowania prowadzącej, ironicznie wytykając jej kompletny brak opanowania. Złośliwym komentarzom nie ma końca.

Dziennikarka Onetu chciała błysnąć, Dorociński bezlitośnie ją zaorał
Marcin Dorociński rzadko traci cierpliwość, ale tym razem nie wytrzymał. Gwiazdor kina po mistrzowsku zgasił dziennikarkę Onetu, która próbowała narzucić nowoczesną narrację na kultową polską powieść. Gdy prezenterka nazwała głównego bohatera “Lalki” toksycznym stalkerem, aktor odpowiedział w punkt, bezlitośnie obnażył absurd jej toku myślenia.
Nie ma to jak spokojna, kulturalna dyskusja na tematy polityczne! Pani Dominika się znowu się wściekła!!!"

– skwitował rozbawiony, ale i zażenowany całą sytuacją użytkownik @jachcy, który opublikował nagranie w sieci.

Trudno nie odnieść wrażenia, że w tej sytuacji dziennikarskie emocje wzięły górę nad profesjonalizmem, a tego typu wrzaski na antenie przynoszą stacji więcej wstydu niż słuchalności.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze