Robert Janowski najlepiej odpoczywa we własnym ogrodzie
Choć Robert Janowski od lat jest związany z telewizją i koncertuje po całej Polsce, po zakończeniu zawodowych obowiązków najchętniej wraca do domu pod Warszawą. Jak przyznaje, nie potrafi spędzać wolnego czasu bezczynnie.
– Kiedy mamy wolny dzień, chętnie idę do ogródka. Sprawdzam, co trzeba wypielić, czy pomidory już dojrzały, czy trzeba coś przyciąć albo podlać
– opowiada.
Artysta podkreśla, że praca w ogrodzie pozwala mu się wyciszyć i oderwać od codziennego tempa życia.
„Naprawdę rozmawiam z roślinami”
Janowski przyznaje, że jego więź z naturą jest na tyle silna, iż zdarza mu się rozmawiać z roślinami.
– Naprawdę rozmawiam z roślinami. To chyba takie miejskie ciągoty do natury. Ona jest naszym naturalnym środowiskiem i podświadomie cały czas nas do siebie przyciąga
– mówi.
Jak zaznacza, kontakt z przyrodą daje mu poczucie spokoju i pomaga zachować równowagę po intensywnej pracy.
Dom jako miejsce odpoczynku
Miłość do natury podziela również żona prezentera, Monika. Małżonkowie mieszkają pod Warszawą, gdzie mogą korzystać z bliskości zieleni. Każde z nich ma jednak własny sposób na relaks – Janowski wybiera pracę w ogrodzie, a jego żona lubi samotne spacery.
– Dom jest dla mnie czymś więcej niż tylko murami. To miejsce, do którego wchodzimy i od razu czujemy, że jesteśmy u siebie. Tam naprawdę odpoczywamy
– podkreśla Robert Janowski.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze