Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek, 24 września, na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. Jedną z ofiar był ks. Stanisław Zbojnowicz, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Ranni zostali również inni duchowni, w tym ks. Adrian.
Dwa dni później opactwo ponownie otworzyło swoje drzwi dla wiernych. Podczas sobotniej Mszy świętej ks. Adrian stanął przy ołtarzu. Na głowie miał opatrunek, a na twarzy widoczne były ślady odniesionych obrażeń. Duchowny został wcześniej wypisany ze szpitala.

„Chrystus uczy mnie miłości”
W homilii ks. Adrian przyznał, że ostatnie dni były dla niego niezwykle trudne. Jednocześnie podkreślił, że jako chrześcijanin chce kierować się nauką Chrystusa.
„Wiem jedno, że jestem uczniem Jezusa Chrystusa, jestem uczniem mojego Mistrza, jestem uczniem mojego Pana, a Chrystus uczy mnie miłości”.
Duchowny przypomniał także, że kapłani posługujący w opactwie zawsze starali się pomagać innym, okazywać im życzliwość i wsparcie. W tym kontekście wypowiedział słowa, które szczególnie mocno wybrzmiały podczas nabożeństwa.

„Jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy”.
Ks. Adrian poprosił wiernych o modlitwę za ofiary tragedii, ale także za sprawcę ataku.
„I prosimy o modlitwę za nas, o modlitwę za księdza Stanisława o spokój jego duszy, o zdrowie dla księdza Marka, który ciągle walczy o życie w szpitalu oraz za mnie, abym jak najszybciej wrócił do pełni swoich obowiązków i mógł tutaj dalej wam służyć”.
„Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna”
Szczególne znaczenie miała prośba dotycząca mężczyzny podejrzanego o przeprowadzenie ataku.
„Ale w sposób szczególny proszę was o modlitwę za naszego oprawcę i o łaskę nawrócenia dla niego”.
Ks. Adrian podkreślił, że nie są to dla niego jedynie słowa wypowiedziane podczas kazania.
„Te słowa, które wypowiadam, mówię z głębi swojego serca. Jemu ta modlitwa jest najbardziej potrzebna, bo zło, które się wydarzyło tutaj w naszym opactwie, my musimy przezwyciężyć dobrem, miłością i przebaczeniem”.
Zaapelował również do wiernych, aby sami spróbowali przebaczyć.

„Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło”.
Mocny apel o to, by nie obwiniać Ukraińców
Ks. Adrian odniósł się także do narodowości podejrzanego. Wyraźnie zaznaczył, że odpowiedzialność za tragedię ponosi konkretna osoba, a nie cały naród.
„Zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny. Nie dokonali tego inni ludzie”.
Duchowny zaapelował, aby po tragedii nie odpowiadać nienawiścią na zło.
„Nie odpowiadajmy nienawiścią, ale miłością, wsparciem, zrozumieniem i troską. Proszę was, abyście się wzajemnie szanowali i wspierali jako dwa bratnie narody”.
Pierwsza homilia ks. Adriana, zranionego podczas ataku nożownika w Jarosławskim Opactwie.
— Przegląd Mediów Światowych 🎥 🌎 (@przegladmediow) September 27, 2026
Źródło: Radio Fara pic.twitter.com/Zdnl2CRbBS



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze