Rafał Brzozowski przerwał milczenie i bezlitośnie miażdży "nową" TVP. Mówi też o "hienach"

Zawsze stronił od ostrych deklaracji, wolał skupiać się na muzyce i rozrywce, ale tym razem miarka się przebrała. Rafał Brzozowski nie wytrzymał i postanowił głośno wykrzyczeć, co myśli o tym, jak nowa władza potraktowała ludzi na Woronicza. Gwiazdor obnażył brutalną prawdę o telewizyjnych czystkach, zwalnianiu profesjonalistów z politycznego klucza i wbijaniu noża w plecy. Jego słowa o "hienach" w show-biznesie z pewnością odbiją się szerokim echem.

3 minut czytania
Rafał Brzozowski przerwał milczenie i bezlitośnie miażdży "nową" TVP. Mówi też o "hienach"
Rafał Brzozowski | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Rafał Brzozowski przerwał milczenie i bezlitośnie miażdży "nową" TVP. Mówi też o "hienach"

Brutalne czystki i zwalnianie "po złości"

Rafał Brzozowski przez lata był jedną z najjaśniejszych gwiazd Telewizji Polskiej, prowadząc największe hity rozrywkowe. Po zmianie władzy w 2023 roku i przejęciu sterów przez nominatów Koalicji Obywatelskiej, stacja przeszła prawdziwe trzęsienie ziemi, a z pracą pożegnała się plejada znanych nazwisk. W wywiadzie dla "Plejady" wokalista nie zostawił na nowych porządkach suchej nitki.

Jego diagnoza jest miażdżąca: nowa ekipa na Woronicza w ogóle nie ceni profesjonalizmu! Brzozowski wprost uderzył w bezsensowne, motywowane wyłącznie polityczną zemstą zwolnienia.

Rafał Brzozowski się ożenił! Ślub z tajemniczą Heleną owiany był tajemnicą do ostatniej chwili
Rafał Brzozowski przez lata skrzętnie chronił swoje życie prywatne przed mediami. Tym razem jednak się nie udało i w sobotę, 1 sierpnia, artysta stanął na ślubnym kobiercu z ukochaną Heleną. Szczegóły uroczystości i tak wyciekły do opinii publicznej, zanim jeszcze młoda para zdążyła powiedzieć sobie „tak”.
Po co ktoś wyrzuca po złości? Bo ktoś za rządów innego prezesa pracował, a ma wiedzę, doświadczenie, jest świetny przed kamerą?

- pyta retorycznie oburzony gwiazdor. Jak celnie punktuje, wyrzuceni z TVP dziennikarze błyskawicznie lądują u komercyjnej konkurencji (jak TVN czy Polsat) i teraz to tam robią świetną robotę, "miażdżąc" dawną stację.

"Nie, bo nie. To jest głupota!"

Brzozowski nie rzuca słów na wiatr i podaje konkretne przykłady tego, jak absurdalne decyzje podejmują obecne władze stacji. Jako dowód absolutnego braku klasy i kompetencji przywołał głośną sprawę Tomasza Wolnego.

Dziennikarz, który od lat z ogromnym szacunkiem i pasją prowadził koncerty dla Powstańców Warszawskich, nagle dostał z Woronicza zakaz udziału w wydarzeniu.

Rafał Brzozowski wydał oświadczenie w sprawie psychofanki. “Uważa się za moją żonę”
Rafał Brzozowski zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym poinformował, że ma stalkerkę, która uważa się za jego żonę. Kobieta ma nawet kontaktować się z fanami piosenkarza, podając się za jego małżonkę. W oświadczeniu Brzozowski zamieścił także ostrzeżenie.
Nawet są te koncerty dla Powstańców i Tomka Wolnego nie chcą tam wpuścić - nie wiem czemu. On tam pasuje. "Nie, bo nie". To jest głupota

- skwitował ostro wokalista. Trudno o bardziej dosadne podsumowanie działań nowej dyrekcji, która w imię odcinania się od poprzedników uderza nawet w świętości!

Hieny i fałszywe uśmiechy na korytarzach

Rewolucja w TVP otworzyła Brzozowskiemu oczy na jeszcze jedną, mroczną stronę polskiego show-biznesu, a mianowicie fałsz i obłudę ludzi z branży, którzy w obliczu zmian błyskawicznie odwracają się od dawnych współpracowników.

Trzeba mieć grubą skórę, bo jest dużo hien, dużo ludzi, którzy cię poklepują po ramieniu, a potem nóż by ci w plecy wsadzili. To nie jest fajny świat i nie wszyscy do tego świata się nadają

– wyznał z goryczą artysta.

Rafał Brzozowski się ożenił! Ślub z tajemniczą Heleną owiany był tajemnicą do ostatniej chwili
Rafał Brzozowski przez lata skrzętnie chronił swoje życie prywatne przed mediami. Tym razem jednak się nie udało i w sobotę, 1 sierpnia, artysta stanął na ślubnym kobiercu z ukochaną Heleną. Szczegóły uroczystości i tak wyciekły do opinii publicznej, zanim jeszcze młoda para zdążyła powiedzieć sobie „tak”.

Na szczęście, jak sam przyznaje, w tym bagnie obłudy udało mu się znaleźć prawdziwych przyjaciół. To właśnie zaufani ludzie z pierwszych stron gazet udowodnili swoją lojalność, pomagając mu utrzymać w ścisłej tajemnicy jego niedawny ślub.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze