Poruszające wyznanie Małgorzaty Potockiej. Tak wyglądało jej dzieciństwo

Małgorzata Potocka była gościem programu „Jesteśmy dla dzieci”, gdzie podzieliła się osobistymi wspomnieniami z dzieciństwa. Aktorka opowiedziała o wyjątkowych zabawkach tworzonych przez swojego tatę, a także o tym, jak dziś patrzy na nadmiar prezentów, które otrzymują najmłodsi.

3 minut czytania
Poruszające wyznanie Małgorzaty Potockiej. Tak wyglądało jej dzieciństwo
← Powrót na niezalezna.pl
Poruszające wyznanie Małgorzaty Potockiej. Tak wyglądało jej dzieciństwo

Małgorzata Potocka wróciła pamięcią do dzieciństwa

Program „Jesteśmy dla dzieci”, emitowany w soboty na antenie TV4, porusza tematy związane ze zdrowiem najmłodszych i działalnością Fundacji Polsat. W każdym odcinku pojawiają się także znani goście, którzy dzielą się własnymi doświadczeniami i wspomnieniami.

Tym razem przed kamerami wystąpiła Małgorzata Potocka. Aktorka opowiedziała o swoim dzieciństwie i niezwykłych zabawkach, które przygotowywał dla niej ojciec – scenograf.

– Miałam luksusową sytuację, bo miałam tatę scenografa, który większość zabawek mi robił. Tworzył cudowne lalki i szył do nich sukienki. Razem wybieraliśmy detale – gdzie ma być koronka czy sukienka ma być długa czy krótka

– wspominała.

SZOK! Małgorzata Potocka oburzona ceną kanapki na lotnisku Chopina. „Wstyd, do kosza!”
Małgorzata Potocka kupiła kanapkę na lotnisku Chopina za 40 zł. „Zamrożona, niedopieczona, z ohydnym masmixem” — pisze aktorka. W sieci zawrzało. Internauci twierdzą, że w Polsce ceny na lotniskach są wyższe niż w Paryżu czy Londynie.

„Mój miś dostał tysiące zastrzyków”

Jak przyznała Potocka, zabawki z jej dzieciństwa miały zupełnie inną wartość niż te, które dziś trafiają do sklepów. Dzieci przywiązywały się do nich i traktowały niemal jak członków rodziny.

– Zabawki z tamtych lat były wzruszające, bo dzieci budowały z nimi wyjątkową więź. Mój miś dostał tysiące zastrzyków, ciągle był na coś chory i cały czas musiałam się nim opiekować. To była relacja, którą naprawdę się przeżywało

– opowiadała aktorka.

Paulina Smaszcz przesadziła z metamorfozą? Fani piszą, że trudno ją rozpoznać
Nowe zdjęcia Pauliny Smaszcz wywołały lawinę komentarzy. Choć nie brakowało zachwytów, wielu internautów zwróciło uwagę na coś innego. Ich zdaniem metamorfoza zaszła tak daleko, że celebrytkę trudno dziś rozpoznać.

Nadmiar prezentów? „Powiedzieliśmy: koniec, basta”

Prywatnie Małgorzata Potocka jest mamą dwóch córek – Matyldy i Weroniki – oraz babcią trojga wnuków. W rozmowie poruszyła również temat współczesnego podejścia do prezentów i przyznała, że jedno rodzinne wydarzenie skłoniło bliskich do zmiany podejścia.

– Pamiętam takie Boże Narodzenie, kiedy mój wnuk się popłakał, bo dostał taką górę zabawek, że nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Usiedliśmy wtedy rodzinnie i powiedzieliśmy: koniec, basta. Pod choinką leżą dwa prezenty i koniec, bo można zwariować

– zdradziła.

Słowa aktorki pokazują, że to nie liczba prezentów, ale wspólnie spędzony czas i emocje pozostają z dziećmi na długie lata.

Paulina Sykut-Jeżyna pokazuje trochę więcej ciała. Fani: „Najpiękniejsza kobieta. Idealna figura”
Paulina Sykut-Jeżyna korzysta z letniego wypoczynku i chętnie dzieli się wakacyjnymi kadrami z obserwatorami. Tym razem prezenterka opublikowała zdjęcie w dwuczęściowym kostiumie kąpielowym, a pod postem błyskawicznie pojawiły się komentarze pełne zachwytów nad jej figurą.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze