Na platformie X pojawiło się nowe nagranie Janusza Palikota. Biznesmen i były polityk, stojąc na tarasie okazałej posiadłości, z entuzjazmem namawia widzów do zakupu nieruchomości w Hiszpanii. Jak przekonuje, wystarczy kupić mieszkanie w „dobrej cenie”, by od razu otrzymać zwrot 10 tysięcy euro, a po roku sprzedać nieruchomość „z solidnym zyskiem”. Nagranie szybko zebrało setki komentarzy, ale w zdecydowanej większości bardzo krytycznych.
Kup nieruchomość w dobrej cenie , otrzymaj od razu zwrot 10 tys euro i sprzedaj po roku z solidnym zyskiem pic.twitter.com/XzMonYlPFc
— Palikot Janusz (@Palikot_Janusz) August 23, 2026
Przypomnijmy, o co dokładnie chodzi
Trudno się dziwić sceptycyzmowi internautów, jeśli spojrzeć na to, co działo się wokół poprzednich biznesów Palikota. Jego spółka Manufaktura Piwa, Wódki i Wina, zakończyła żywot w upadłości. Jak informował syndyk, łączna wartość zgłoszonych roszczeń wierzycieli przekroczyła 224 miliony złotych, a całkowite zadłużenie spółek z grupy Palikota szacowano nawet na 339-340 milionów złotych wobec około 4 tysięcy wierzycieli.

W październiku 2024 roku Palikot został nawet zatrzymany przez CBA i spędził w areszcie prawie cztery miesiące, opuszczając go dopiero po wpłacie 2 milionów złotych poręczenia majątkowego. Jak informowała prokuratura, biznesmenowi przedstawiono dziewięć zarzutów, w tym zarzut wprowadzenia w błąd 145 inwestorów na łączną kwotę przekraczającą 13 milionów złotych. Sam Palikot konsekwentnie nie przyznaje się do winy i zapowiadał, że będzie domagał się odszkodowania za czas spędzony w areszcie.

Internet nie wierzy ani słowu
Reakcje pod najnowszym nagraniem są miażdżące. Internauci masowo przypominają historię „Buntu Inwestorów Palikota” – grupy kilku tysięcy osób, które zgłosiły roszczenia wobec jego spółek i ostrzegają innych przed powierzaniem mu pieniędzy. Pojawiają się pytania o to, ile osób jeszcze da się namówić, oraz uszczypliwe uwagi, że wiara w biznesowe zdolności Palikota to obecnie żart sam w sobie. Nie brakuje też pytań wprost o to, jaki deweloper stoi za ofertą i czy transakcja jest w ogóle bezpieczna.

Na razie trudno przewidzieć, czy nowy projekt Palikota znajdzie chętnych inwestorów. Ciężko bowiem zaufać słowom kogoś, dla którego „słowo” nic nie znaczy.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze