Oliwia z „Hotelu Paradise” ujawnia prawdę na temat taty. Dlatego nigdy o nim nie wspomina

Oliwia z programu „Hotel Paradise” w szczerej rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online opowiedziała o trudnych doświadczeniach rodzinnych. Uczestniczka reality show przyznała, że po rozstaniu rodziców jej kontakt z ojcem całkowicie się urwał. W wywiadzie podkreśliła również, że najbliższą osobą w jej życiu od zawsze pozostaje mama, którą nazywa swoją przyjaciółką.

2 minut czytania
Oliwia z „Hotelu Paradise” ujawnia prawdę na temat taty. Dlatego nigdy o nim nie wspomina
← Powrót na niezalezna.pl
Oliwia z „Hotelu Paradise” ujawnia prawdę na temat taty. Dlatego nigdy o nim nie wspomina

Oliwia z „Hotel Paradise” rzadko mówiła publicznie o swoim ojcu. W szczerej rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online uczestniczka reality show opowiedziała o trudnych doświadczeniach z dzieciństwa i relacji, która z czasem całkowicie się urwała. Przyznała jednocześnie, że najważniejszą osobą w jej życiu od zawsze pozostaje mama.

– Mama była dla mnie przyjaciółką. Nie mam wielu znajomych, raczej trzymam się małego, ale prawdziwego grona. I zdecydowanie moja mama do niego należy

– wyznała Oliwia.

Oliwia z „Hotelu Paradise” była z facetem starszym o 15 lat. „Krzywdził mnie”
Oliwia z programu Hotel Paradise w rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online wróciła do swojej przeszłości i opowiedziała o toksycznym związku z mężczyzną starszym od niej o 15 lat. Jak przyznała, relacja doprowadziła ją do współuzależnienia i izolacji od bliskich. – „Krzywdził mnie psychicznie i w ogóle. Bardzo dużo złego się działo w naszym życiu” – mówiła. Uczestniczka reality show przyznała też, że przez długi czas nie dostrzegała skali problemu.

Celebrytka zdradziła, że jej rodzice rozstali się, gdy miała około 12 lat. Jak wspomina, początkowo miała bardzo dobrą relację z ojcem, jednak po jego wyprowadzce i założeniu nowej rodziny kontakt między nimi całkowicie się urwał.

– Ojciec założył nową rodzinę, urodziło mu się nowe dziecko i te kontakty po prostu spadły do zera

– powiedziała.

Spłonął grób Łukasza Litewki. Uszkodzone zostały też sąsiednie nagrobki
Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do pożaru przy grobie śp. Łukasza Litewki. Ogień objął znicze i wiązanki pozostawione przez odwiedzających. Straż pożarna szybko opanowała sytuację, jednak wysoka temperatura doprowadziła do uszkodzenia i okopcenia sąsiednich nagrobków. Według strażaków prawdopodobną przyczyną zdarzenia było pozostawienie wiązanki zbyt blisko płonącego znicza.

Zobaczcie całą rozmowę:

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze