W niedzielny wieczór o udział w finale programu "Taniec z gwiazdami" walczyli: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Gamou Fall i Hanna Żudziewicz, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska oraz Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz.

Udział Piotra Kędzierskiego w półfinałowym odcinku wywołał sporo skrajnych emocji. Jednak to, co zrobił Kędzierski po swoim występie zaskoczyło wszystkich. Jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu i dogrywki, dziennikarz muzyczny zabrał głos i oświadczył, że rezygnuje z dalszego udziału w programie.
Szanowni państwo, mam oczy i widzę, jaki prezentuję poziom taneczny. Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszej nauczycielki niż Magda Tarnowska. Pani Magda zmierzyła się z bardzo trudnym wyzwaniem. Dziękuję za pokazanie mi, że niemożliwe nie istnieje. Ten program służy rozrywce, dla mnie każdy odcinek był małym finałem. Myślę, że półfinał to dobry moment, by powiedzieć: dziękuję
- powiedział Kędzierski.

Za moimi plecami stoją wspaniali ludzie, którzy zasługują za finał. Bardzo dziękuję za każdy głos, każdego sms-a, to bardzo dla mnie ważne, żebyście się państwo na nas nie złościli. Zapytaj się Krzysiek szefów, czy możemy przekazać zyski z dzisiejszych sms-ów na szczytny cel? Na przykład wesprzeć dzieciaki. Róbmy dobre rzeczy, szanujmy się, bawmy się dobrze, do zobaczenia wkrótce
- dodał.

Krzysztof Ibisz odpowiedział, że dochód z wszystkich sms-ów, które oddano na Kędzierskiego od pierwszego odcinka programu, zostanie przekazany na podopiecznych Fundacji Polsat.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze