Nie żyje wokalista 3 Doors Down. Brad Arnold zmarł po walce z rakiem

Bradley Kirk Arnold, znany światu jako Brad Arnold, był amerykańskim wokalistą, gitarzystą i współzałożycielem jednego z najbardziej rozpoznawalnych zespołów rockowych przełomu wieków – 3 Doors Down. Urodził się 27 września 1978 roku w Escatawpa w stanie Mississippi. Już jako nastolatek zaczynał swoją muzyczną podróż, która ostatecznie doprowadziła go na sceny całego świata.

4 minut czytania
Nie żyje wokalista 3 Doors Down. Brad Arnold zmarł po walce z rakiem
en.wikipedia.org/Richard PerezGarcia
← Powrót na niezalezna.pl
Nie żyje wokalista 3 Doors Down. Brad Arnold zmarł po walce z rakiem

Kariera Arnolda nabrała rozpędu, gdy w 1996 roku wraz z kolegami z liceum założył 3 Doors Down. Ich przełomowy singiel „Kryptonite” napisał w wieku zaledwie 15 lat – podobno podczas lekcji matematyki – co stało się początkiem ich międzynarodowego sukcesu. Debiutancki album The Better Life okazał się ogromnym komercyjnym sukcesem, osiągając wielokrotną platynę i wprowadzając zespół na scenę głównego nurtu rocka.

Ten skok mógł skończyć się tragicznie. Mistrzyni olimpijska z Pjongjangu zgubiła nartę [WIDEO]
Wystartowały Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech i od samego początku towarzyszą im gorące emocje. Wyjątkowo pechowy start zaliczyła Szwajcarka Sarah Hoefflin. Mistrzyni olimpijska z Pjongjangu w eliminacjach slopestyle’u podczas jednej z ewolucji zgubiła... nartę.

Przez lata 3 Doors Down wydawał kolejne albumy i hity, takie jak „When I’m Gone”, „Here Without You” czy „Be Like That” – piosenki, które zdobyły serca fanów na całym świecie i stały się hymnami rocka początku XXI wieku. Arnold był nie tylko głosem grupy, ale także jednym z głównych autorów tekstów, które poruszały tematy miłości, straty i osobistej refleksji.

Pomimo ogromnego sukcesu na scenie muzycznej, życie Arnolda nie było wolne od wyzwań. W maju 2025 roku sam opublikował wideo na mediach społecznościowych, w którym ogłosił, że został zdiagnozowany z zaawansowanym rakiem nerki – rakiem jasnokomórkowym, który rozprzestrzenił się do płuc. W nagraniu mówił wprost o swojej chorobie i prosił fanów o modlitwę i wsparcie, dodając: „Nie boję się tego” i odnosząc się do jednego ze swoich utworów „It’s Not My Time”.

Walka z chorobą była trudna, a zespół został zmuszony do odwołania zaplanowanej trasy koncertowej. Pomimo tego Arnold pozostał aktywny i do końca dzielił się swoją muzyką oraz przesłaniem nadziei. Jednak 7 lutego 2026 roku, w otoczeniu bliskiej rodziny, Brad Arnold zmarł w wieku 47 lat, kończąc swoją bohaterską walkę z chorobą.

“Kochał mnie bezwarunkowo”. Śmiertelna choroba zabrała ukochanego Urszuli
Urszula Beata Kasprzak, znana szerzej po prostu jako Urszula, to jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej muzyki rockowej i popowej lat 80. i 90. XX wieku. Jej przeboje, takie jak „Dmuchawce, latawce, wiatr”, „Malinowy król” czy „Konik na biegunach”, na stałe wpisały się w kanon polskiej kultury muzycznej. Nieodłącznym wątkiem jej kariery jest historia miłości z pierwszym mężem, Stanisławem Zybowskim – gitarzystą, kompozytorem, którego zabrała śmiertelna choroba.

Reakcje fanów i środowiska muzycznego były natychmiastowe – media społecznościowe zapełniły się wspomnieniami, cytatami z jego tekstów i podziękowaniami za lata inspiracji. Oficjalne oświadczenie zespołu określiło Arnolda jako artystę, który „pomógł zdefiniować rocka nowego tysiąclecia” i którego muzyka „będzie żyć znacznie dłużej niż on sam”.

Dziedzictwo Brada Arnolda to nie tylko albumy i nagrania, ale także tysiące fanów, dla których jego głos i teksty były źródłem pocieszenia, siły i wspomnień.

Brad Arnold wielokrotnie otwarcie mówił o swojej wierze i o tym, jak ważne miejsce zajmuje ona w jego życiu. W wywiadach podkreślał, że to właśnie relacja z Bogiem dawała mu siłę w najtrudniejszych momentach.

Halle Berry potwierdziła radosną nowinę. Gwiazda jest zaręczona. “Oczywiście, że powiedziałam TAK”
Amerykańska aktorka, dziewczyna Bonda Halle Berry (59 l.) potwierdziła to. Jest zaręczona z muzykiem Vanem Huntem (55 l.), z którym spotyka się od blisko sześciu lat. Nie ma jeszcze daty, ale oczywiście, że powiedziałam TAK - zdradziła w jednym z amerykańskich talk show.
„Moja wiara w Boga jest najważniejszą rzeczą w moim życiu. Bez niej nie byłbym w stanie przejść przez to, co mnie spotkało.”

W innym wywiadzie mówił również o zaufaniu i oddaniu:

„Wiem, że cokolwiek się wydarzy, jestem w rękach Boga. To daje mi spokój, którego nie da się znaleźć nigdzie indziej.”

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze