Tim Curry zmarł w wieku 80 lat. Informację o śmierci aktora podały w środę, 26 sierpnia, amerykańskie i brytyjskie media. Według TMZ aktor zmarł we wtorek późnym wieczorem.
Curry urodził się 19 kwietnia 1946 roku w Anglii. Jego kariera obejmowała teatr, kino, telewizję oraz aktorstwo głosowe. Na scenie pojawił się m.in. w londyńskiej inscenizacji musicalu „Hair”, jednak prawdziwy przełom przyniosła mu rola doktora Franka-N-Furtera. Najpierw występował w tej roli na scenie, a następnie zagrał ją w filmie „The Rocky Horror Picture Show” z 1975 roku. Kreacja stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w jego karierze.

Od „Annie” do Pennywise'a
Aktor przez kolejne dekady stworzył szereg charakterystycznych postaci. W 1982 roku wystąpił jako Rooster Hannigan w „Annie”, a trzy lata później zagrał Wadswortha w komedii kryminalnej „Clue”.
W 1990 roku Curry wcielił się w Pennywise'a w telewizyjnej adaptacji powieści Stephena Kinga „To”. Rola demonicznego klauna stała się kolejną z kreacji, z którymi aktor był najmocniej kojarzony. W jego filmografii znalazły się również m.in. „Muppet Treasure Island” oraz „Kevin sam w Nowym Jorku”.
Curry przez lata intensywnie pracował również głosem. Za rolę w animowanym serialu „Peter Pan and the Pirates” otrzymał nagrodę Daytime Emmy. W swojej karierze zdobył ponadto trzy nominacje do nagrody Tony i dwie do Laurence Olivier Award.

W 2012 roku przeszedł udar
Życie i kariera aktora zmieniły się po poważnym udarze, którego doznał w 2012 roku. Problemy zdrowotne ograniczyły jego mobilność, a Curry w kolejnych latach znacznie rzadziej pojawiał się publicznie. Kontynuował jednak pracę, przede wszystkim jako aktor głosowy.
Jednym z jego późniejszych występów był udział w telewizyjnej wersji „The Rocky Horror Picture Show” z 2016 roku, w której pojawił się jako narrator. Było to symboliczne nawiązanie do produkcji, która kilkadziesiąt lat wcześniej przyniosła mu międzynarodową rozpoznawalność.




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze