Miasto zamknięte dla wiernych. Jerozolima pusta na Wielkanoc

Tego nie było nawet w czasach covidu. Rząd Izraela zdecydował, że na czas Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy zamyka dla wiernych najświętsze miejsca Starego Miasta w Jerozolimie. Bazylika Grobu Pańskiego, Ściana Płaczu, Wzgórze Świątynne, Ogród Grobu – wszystko stoi za zamkniętymi bramami. Liturgie mają się odbywać, ale bez tłumów, bez pielgrzymów, bez ludzi, którzy od pokoleń tworzyli puls tego miasta.

4 minut czytania
Miasto zamknięte dla wiernych. Jerozolima pusta na Wielkanoc
Miasto zamknięte dla wiernych na czas Wielkiej Nocy. Foto: Blask Online
← Powrót na niezalezna.pl
Miasto zamknięte dla wiernych. Jerozolima pusta na Wielkanoc

Miasto zamknięte decyzją władz

Izraelskie władze ogłosiły, że wszystkie najważniejsze miejsca kultu w obrębie Starego Miasta, czyli Bazylika Grobu Pańskiego, Ściana Płaczu i Wzgórze Świątynne – pozostają zamknięte z powodów bezpieczeństwa.

Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Foto: Blask Online

To reakcja na wojnę z Iranem i ostrzał rakietowy, którego odłamki spadły m.in. w pobliżu Bazyliki Grobu Pańskiego, a nawet na jej dach. Decyzja ma charakter administracyjny: chodzi o uniknięcie masowych zgromadzeń w momencie, gdy ryzyko kolejnych ataków jest realne. 

Te pieski stały się viralem. Uciekły z rąk oprawców i wróciły do domu, pokonując 17 kilometrów [WIDEO]
Siedem psów z północno-wschodnich Chin stało się viralem po tym, jak uciekły i samodzielnie wróciły do swoich właścicieli, pokonując około 17 kilometrów.

Dla mieszkańców i pielgrzymów oznacza to, że nawet jeśli ktoś fizycznie jest w Jerozolimie, do najświętszych miejsc po prostu nie wejdzie. Drzwi są zamknięte na polecenie państwa.

Foto: Blask Online

Wielki Tydzień bez procesji, Wielkanoc bez tłumów

Łaciński Patriarchat Jerozolimy przyznał, że z powodu wojny i restrykcji „zwykłe celebracje otwarte dla wszystkich nie mogą się odbyć”. Odwołano tradycyjną procesję Niedzieli Palmowej z Góry Oliwnej do miasta, a część kluczowych liturgii Wielkiego Tygodnia przeniesiono lub ograniczono do wąskiego grona duchownych. To, co przez dziesięciolecia było wielkim, publicznym spektaklem wiary, w tym roku zamienia się w kameralne, niemal zakulisowe obchody. 

Ściana Płaczu. Foto: Blask Online

Patriarcha kard. Pierbattista Pizzaballa mówi o „rany, która dołącza do wielu innych” – bo dla lokalnych chrześcijan brak wspólnotowego przeżycia Wielkiego Tygodnia jest czymś więcej niż tylko niedogodnością. To symbol, że wojna weszła już w samą tkankę ich religijnego życia.

Foto: Blask Online

Tego nie było nawet w czasie pandemii

Porównanie z czasami covidu pojawia się w wypowiedziach ludzi, którzy w Jerozolimie mieszkają od lat. W czasie pandemii Bazylika Grobu Pańskiego była co prawda zamykana, ale część obchodów odbywała się w ograniczonej formie, a niektóre miejsca, jak Ogród Grobu, organizowały choć symboliczne celebracje. W tym roku, jak podkreślają lokalni dziennikarze, nawet tam może nie być żadnych świątecznych zgromadzeń.

Bazylika Grobu Pańskiego. Foto: Blask Online

Różnica jest wyczuwalna: wtedy ograniczenia tłumaczono globalną pandemią, dziś – wojną, rakietami i realnym zagrożeniem ataków w samym sercu Starego Miasta. To sprawia, że wielu chrześcijan mówi o „najbardziej zamkniętej Wielkanocy w najnowszej historii”, nie jako oficjalnym statusie, ale jako doświadczeniu codzienności.

Cisza zamiast tłumów

Zamiast tłumów z palmami, śpiewów w dziesiątkach języków i ścisku w wąskich uliczkach w tym roku będą puste zaułki, zamknięte bramy i policyjne kordony. Jerozolima, która zwykle w Wielkim Tygodniu przypominała żywy organizm, teraz wygląda jak miasto po godzinie policyjnej. Nawet jeśli liturgie w Bazylice Grobu Pańskiego ostatecznie się odbędą, będą to celebracje głównie dla duchownych.

Niemcy masowo sprawdzają swoich przodków. Zainteresowanie tak ogromne, że padają serwery
W Niemczech pękła wielka narodowa iluzja. Przez lata wielu Niemców powtarzało, że ich dziadkowie „nie mieli nic wspólnego z Hitlerem”, że byli „w opozycji”, „w orkiestrze”, „w kuchni”, albo „po prostu nie interesowali się polityką”. Teraz, gdy w sieci pojawiło się 16 milionów akt NSDAP, każdy może to zweryfikować jednym kliknięciem. Zainteresowanie jest tak ogromne, że serwery amerykańskich archiwów zaczęły się zawieszać. Czy Niemcy właśnie sami otworzyli swoją „puszkę Pandory”?

Dla turystów to utracone marzenie o „Wielkanocy życia”. Dla lokalnych chrześcijan będzie to bolesne przypomnienie, że ich codzienność jest zakładnikiem wielkiej polityki i wojny, na którą nie mają żadnego wpływu.

Jerozolima. Foto: Blask Online

Miasto, które od wieków żyło rytmem Wielkiego Tygodnia, w tym roku przeżywa go za zamkniętymi drzwiami. I właśnie dlatego ta Wielkanoc zapisze się w pamięci jako jedna z najbardziej niezwykłych, ale nie przez nadmiar wydarzeń, ale przez ich brak.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze