Martwa tłumaczka, która „pracuje”. Jak w Polsce fałszuje się dokumenty na legalizację pobytu

Podrobione zaświadczenia o pracy, fałszywe legitymacje studenckie, cudze nazwiska użyte bez zgody. Polskie służby w ciągu ostatnich kilku miesięcy rozbiły kilka siatek, które masowo fałszowały dokumenty potrzebne do legalnego pobytu w Polsce. Jakby tego było mało, w sieci krąży zdjęcie nagrobka tłumaczki przysięgłej, która wciąż „pracuje”.

3 minut czytania
Martwa tłumaczka, która „pracuje”. Jak w Polsce fałszuje się dokumenty na legalizację pobytu
← Powrót na niezalezna.pl
Martwa tłumaczka, która „pracuje”. Jak w Polsce fałszuje się dokumenty na legalizację pobytu

W polskim internecie wrze. W ostatnich tygodniach przez media społecznościowe przetacza się fala doniesień o rzekomych „biurach imigracyjnych”, które mają pomagać cudzoziemcom w sprowadzaniu kolejnych osób do Polski. Najczęściej wskazywane są miasta przygraniczne i akademickie: Lublin, Białystok, Rzeszów, czasem Warszawa, a w komentarzach pojawiają się emocje, obawy i oskarżenia o „zorganizowany proceder”.

Fałszywe legitymacje studenckie za 1200 zł

Na przełomie 2025 i 2026 roku Straż Graniczna ujawniła w Gdańsku i Pruszczu Gdańskim sprzedaż podrobionych legitymacji studenckich i zaświadczeń o statusie studenta, które miały umożliwiać legalny pobyt i pracę bez wizy pracowniczej. Cudzoziemcy płacili za nie około 1200 zł. Sprawa dotyczyła głównie obywateli Kolumbii. Zabezpieczono blisko 100 fałszywych dokumentów, a 89 osobom grozi teraz deportacja.

Ponad 200 par zatańczyło poloneza pod katedrą w Wilnie. Nic piękniejszego dziś nie zobaczymy
Plac Katedralny w Wilnie na chwilę zamienił się w wielki, otwarty parkiet. W idealnie skoordynowanych krokach, w eleganckich sukniach i garniturach, wśród biało-czerwonych akcentów, zatańczyło tam 208 par tegorocznych maturzystów z polskich szkół z Wilna i Wileńszczyzny. To najwięcej par w historii tego wydarzenia.

Czym są nieformalne „biura pośrednictwa”?

Poza zorganizowaną przestępczością wykrywaną przez służby, w internecie i wśród społeczności migranckich funkcjonują nieformalne punkty pośrednictwa, które za opłatą pomagają skompletować dokumenty potrzebne do legalizacji pobytu — tłumaczenia, zaświadczenia, wnioski. Sama usługa pośrednictwa nie jest nielegalna. Problem zaczyna się tam, gdzie w grę wchodzą podrobione pieczątki, nieistniejące adresy zamieszkania czy sfałszowane zaświadczenia o zatrudnieniu, jak w przypadkach opisanych przez Straż Graniczną.

Martwa tłumaczka, która „pracuje” dalej

W sieci krąży zdjęcie nagrobka tłumaczki przysięgłej, która zmarła w 2021 roku. Obok screen z państwowej listy tłumaczy, gdzie jej nazwisko nadal widnieje.

Według autora posta przez lata miały powstawać dokumenty „na jej nazwisko”, wykorzystywane przy legalizacji pobytu cudzoziemców.

To są kpiny. TVP pudruje rzeczywistość i kręci nowy serial pt. „SOR”
W czasie, gdy polska ochrona zdrowia znajduje się na krawędzi wydolności i aż huczy od skandali związanych z traktowaniem polityków poza kolejnością, Telewizja Polska postanowiła zaserwować widzom nową produkcję. Serial medyczny o wymownym tytule „SOR”, promowany przez obecne władze stacji, w oczach wielu brzmi jak ponury żart. Projekt, za który odpowiada producent Tadeusz Lampka, ma być pełną emocji opowieścią o ratowaniu życia.

Eksperci od lat wskazują na kilka luk systemowych, m.in. rozproszenie rejestrów — lista tłumaczy przysięgłych prowadzona przez Ministerstwo Sprawiedliwości bywa aktualizowana z opóźnieniem, co teoretycznie umożliwia posługiwanie się danymi osób, które np. zaprzestały działalności.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze