Zarówno Ola Tomala, jak i Marianna Schreiber doskonale wiedzą, jak przyciągnąć uwagę mediów. Choć panie poznały się w ekstremalnych warunkach na planie reality show TVN7 i momentami mocno się różniły, ich relacja przerodziła się w prywatną przyjaźń. Nic więc dziwnego, że Schreiber znalazła się na liście honorowych gości imprezy zorganizowanej z okazji rychłego powitania na świecie córeczki Oli.
Rozbudzone skrywane emocje
Zjawiskowe, różowe balony, napisy „mała księżniczka” i wszechobecny klimat oczekiwania na dziecko wyraźnie obudziły w Mariannie głęboko skrywane emocje.

Marianna, która na co dzień wychowuje już córkę Patrycję, chętnie relacjonowała huczną imprezę na swoim profilu na Instagramie. To właśnie tam wywiązała się dyskusja z dociekliwymi fanami, którzy zaczęli dopytywać, czy ona również nie tęskni za okresem niemowlęcym i czy planuje jeszcze kiedyś powiększyć rodzinę.
"Może za kilka lat"
Celebrytka, która w przeszłości nie ukrywała, że temat kolejnej ciąży jest dla niej emocjonalnie trudny ze względu na bolesne, osobiste doświadczenia, tym razem postanowiła dać fanom wyraźną nadzieję. Odnosząc się do pytań o kolejne dziecko, odpisała krótko, ale niezwykle wymownie:
Może za kilka lat
- skwitowała tajemniczo Schreiber na InstaStories.

Fani Marianny natychmiast ruszyli z lawiną komentarzy, życząc jej, aby w przyszłości spełniła swoje plany. Trzeba przyznać, że deklaracja o macierzyństwie „za kilka lat” mocno kontrastuje z jej obecnym, drapieżnym wizerunkiem zawodniczki MMA. Czy Schreiber rzeczywiście zdecyduje się na kolejny krok w stronę pieluch? Czas pokaże, ale jedno jest pewne, w jej życiu na nudę narzekać nie można!







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze