„Jak moja biżuteria jest z H&M?” — tłumaczy się Rutkowski
W rozmowie z jednym z rozrywkowych portali, Maja Rutkowski ostro odpowiedziała na komentarze sugerujące, że jej biżuteria to podróbki.

Zapewnia, że kolczyki są warte 1,5 mln zł, a cała jej kolekcja pochodzi z jednego sklepu, którego właściciela „można zapytać o ceny”. Twierdzi też, że złoto i diamenty „z każdym miesiącem są coraz droższe”.
Celebrytka przekonuje, że wystarczy zrobić zbliżenie, by zobaczyć, że to „prawdziwe brylanty”, a nie biżuteria z sieciówki.

Sprawdziliśmy ofertę. I tu zaczynają się schody
Po jej deklaracjach postanowiliśmy zajrzeć na stronę sklepu, który wskazała. Efekt? W ofercie nie ma biżuterii za miliony.

Najdroższe modele są wielokrotnie tańsze, co tylko podsyciło wątpliwości i pytania o to, skąd wzięła się astronomiczna kwota.

To nie pierwszy raz, gdy Rutkowski chwali się biżuterią wartą tyle, co mieszkanie. Kilka dni temu mówiła, że „ma na sobie 2,5 miliona”.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze