BECZKA W PREZENCIE
Na dodatek bardzo oryginalny. A dokładnie…. beczkę do morsowania. Ale nie byle jaką beczkę. To całe urządzenie wyposażone w agregat chłodniczy, który schładza wodę na ustawioną temperaturę. Ma też schodki, by wygodnie w nią wejść. Taka beczka pozwala morsować nawet w upalne lato, utrzymując temperaturę wody nawet na poziomie 3 stopni C. Beczka kosztuje nie mało, bo model Mai w granicach 35 tysięcy złotych. Gwiazda nie może się już doczekać pierwszego w niej morsowania.

- To jest mój prezent urodzinowy ode mnie dla mnie. Jak już przyjdzie i się zainstaluje na tarasie, to dam znaczka
– napisała Maja na swoim profilu w sieci pod zdjęciem okazałej beczki z agregatem.
Maja Bohosiewicz od kilku lat morsuje i jest zafascynowana metodą obcowania z zimnem słynnego Wima Hofa, Holendra, nazywanego Ice menem (człowiekiem lodu –I.A.). Hof dzięki hartowaniu zimnem poradził sobie z bólem psychicznym i fizycznym po tym, jak jego żona chora na schizofrenię popełniła samobójstwo. Skuteczność jego metody potwierdziły badania naukowe, dziś jest on uważany za światowy autorytet, jeśli chodzi o hartowanie zimnem. Maja i jej siostra Sonia są zafascynowane teorią Wima Hofa.

KĄPIEL W PRZERĘBLI I INNE ATRAKCJE
I w oczekiwaniu na beczkę do morsowania gwiazdy pojechały na warsztaty Holendra. Maja ten wyjazd także traktuje jako prezent dla siebie z okazji urodzin. Celebrytki nie zdradziły dokładnie, gdzie warsztaty się odbywają, wiadomo tylko tyle, że w miejscu, gdzie słońce wstaje o godzinie 11 a zachodzi o 14. Zatem Maja i Sonia są zapewne na północy Skandynawii, gdzie pod okiem Wima Hofa kąpią się w przerębli, a trasy pokonują w samych szortach.

Maja, która niedawno zakończyła „Taniec z gwiazdami” z wieloma kontuzjami i uszczerbkiem na zdrowiu, dobrze wie, co robi. Terapia zimnem jest od dawna wykorzystywana w regeneracji zawodowych sportowców. W Polsce powstało wiele prac naukowych na temat korzystnego wpływu zimna na układ nerwowy, hormonalny, stawowy, stąd krioterapia w rehabilitacji lub leczenie w kriokomorze. Można zatem zakładać, że po takiej wyprawie Maja Bohosiewicz wróci jak nowonarodzona.










Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze