Luksus, polityka i 4 hektary tajemnicy. Oto prawdziwa historia Ambasady Rosji w Warszawie [ZDJĘCIA]

Za wysokim ogrodzeniem, na sztucznie usypanym wzgórzu, stoi pałac, który przez dekady był jednym z najbardziej prestiżowych i niedostępnych adresów w Polsce. Krążą o nim różne wersje, dlatego jako BlaskOnline przejrzeliśmy dostępne dane i doniesienia medialne. Wciąż trwa dyskusja, kiedy teren ambasady zostanie zwrócony do Skarbu Państwa — temat wrócił po uchwale Sejmu i publikacjach o możliwym przeniesieniu placówki.

4 minut czytania
Luksus, polityka i 4 hektary tajemnicy. Oto prawdziwa historia Ambasady Rosji w Warszawie [ZDJĘCIA]
Budynek Ambasady Rosji w Polsce/poland.mid.ru/screenshot
← Powrót na niezalezna.pl
Luksus, polityka i 4 hektary tajemnicy. Oto prawdziwa historia Ambasady Rosji w Warszawie [ZDJĘCIA]

Pałac, który miał dominować

Ambasada Rosji przy Belwederskiej 49 nie przypomina typowej placówki dyplomatycznej. To monumentalny pałac umieszczony na sztucznym wzniesieniu, z szerokimi schodami, klasycyzującą fasadą i kopułą, która dominuje nad okolicą. Budynek powstał w latach 1954–1955, w czasach, gdy architektura była narzędziem polityki i widać to w każdym detalu.

RMF24/screenshot

Jak czytamy na stronie Ambasady Rosji w Polsce, decyzję o budowie gmachu podjęto na początku lat 50:

„Polskie władze przeznaczyły na ten cel liczącą 4 ha działkę, leżącą niedaleko Łazienek Królewskich (...) Przed II wojną światową, na tej działce nie było budynków mieszkalnych”.
Komorowski znów błysnął w Radiu Zet. Tłumaczył, dlaczego Tusk oszukał Polaków
Były prezydent Bronisław Komorowski znów postanowił zabrać głos, tym razem w Radiu Zet. Tłumacząc, dlaczego Donald Tusk nie realizuje obietnic wyborczych, powołał się na słowa Trumpa.

Więc władze PRL nie sprzedały terenu i nie oddały na własność Związkowi Radzieckiemu, tylko przekazały do użytkowania wieczystego. Do dziś grunt pozostaje własnością Skarbu Państwa.

Sala kominkowa/poland.mid.ru/screenshot

Cztery hektary luksusu i izolacji

Działka, na której stoi ambasada, to 4 hektary zieleni między ulicami Belwederską, Klonową, Spacerową i Zawrotną. Przed wojną teren był państwowy, niezabudowany, związany z kompleksem Łazienek i Belwederu. W PRL funkcjonował jako część zielonego zaplecza instytucji rządowych.

Za projekt budynku ambasady odpowiadali radzieccy architekci z tej samej pracowni, która stworzyła Pałac Kultury i Nauki. Jednym z członków zespołu autorów projektu był Rosjanin W. Nasonow, urodzony w Warszawie, syn profesora Uniwersytetu Warszawskiego. Budowla miały być manifestem obecności i wpływów ZSRR w Warszawie.

Jak powstawał „pałac dyplomacji”

Budowa ambasady była częścią większego projektu architektonicznego, który obejmował również PKiN.

„Materiały budowlane, podobnie jak przy budowie Pałacu Kultury i Nauki, były dostarczane głównie z ZSRR (biały marmur zdobiący foyer i schody reprezentacyjne Ambasady sprowadzono z Południowego Kaukazu, granit – z Ukrainy itd.). Jednocześnie stosowano także polskie materiały – wykorzystane do wykończenia fasady wapniowce i piaskowce pochodziły z polskich kamieniołomów”

— czytamy na stronie ambasady.

Radio ESKA/screenshot

Wnętrza — według relacji osób, które miały okazję je zobaczyć — zachowały oryginalny wystrój z lat 50.: reprezentacyjne sale, marmurowe schody, ciężkie żyrandole i przede wszystkim kartusz z godłem ZSRR, który wciąż znajduje się w środku.

Kto tu bywał?

Przez dekady ambasada była miejscem, gdzie odbywały się najważniejsze przyjęcia dyplomatyczne czasów PRL. To tutaj przyjeżdżały delegacje z Moskwy, tu odbywały się rozmowy, które decydowały o relacjach Warszawy z Kremlem.

W latach 70. i 80. to był adres, pod który podjeżdżały czarne limuzyny, a czerwony dywan rozwijano częściej niż w jakimkolwiek innym miejscu w Polsce.

SKANDAL w TVP Info! Cenzura na żywo dotknęła przemówienia Karola Nawrockiego
TVP Info właśnie pokazało, jak wygląda „wolność mediów”. W momencie, gdy prezydent Karol Nawrocki przemawiał na scenie w Poznaniu i był witany owacjami oraz okrzykami „Karol! Karol!”, stacja… zdjęła jego przemówienie z anteny po zaledwie 1 minucie i 55 sekundach. Chwilę wcześniej, gdy odczytywano nazwiska Tuska i Czarzastego, z tłumu słychać było gwizdy i buczenie.

Miejsce, które zawsze budzi emocje

Ambasada Rosji od lat jest jednym z najbardziej symbolicznych punktów na mapie Warszawy. To tutaj odbywały się protesty, to tutaj dochodziło do incydentów, jak podpalenie budki strażniczej podczas Marszu Niepodległości w 2013 roku.

To budynek, który nie jest tylko architekturą. To emocja, historia i polityka zamknięte za wysokim ogrodzeniem.

Dlaczego wciąż nie zwrócono działki?

Dyskusja o przyszłości terenu wraca regularnie. W mediach pojawiają się pytania, czy i kiedy grunt powinien wrócić do pełnej dyspozycji państwa. W ostatnich miesiącach temat ponownie trafił na nagłówki po uchwale Sejmu wzywającej rząd do działań w sprawie przeniesienia ambasady oraz po publikacjach opisujących możliwe scenariusze zmian.

Formalnie jednak grunt należy do Skarbu Państwa, a strona rosyjska korzysta z niego na podstawie przyznanych jej praw użytkowania. To dlatego kwestia „zwrotu” jest bardziej polityczna niż prawna — i dlatego budzi tyle emocji. To symbol epoki, która minęła, ale wciąż odciska ślad na mapie Warszawy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze