Kultową rolę miał zagrać ktoś inny. Stenka zdradza, o co poszło

Kiedy dziś myślimy o „Nigdy w życiu!”, przed oczami staje nam Danuta Stenka, idąca w deszczu po Moście Świętokrzyskim. Jednak, jak wspomina aktorka, początkowo twórcy filmu długo wzbraniali się przed zaangażowaniem jej do tego projektu. Zwolenniczką Stenki była za to od początku autorka literackiego pierwowzoru, Katarzyna Grochola.

4 minut czytania
Kultową rolę miał zagrać ktoś inny. Stenka zdradza, o co poszło
Powrót na niezalezna.pl

Danuta Stenka jest odtwórczynią roli Judyty w kultowej komedii romantycznej „Nigdy w życiu!”, która powstała na podstawie książki Katarzyny Grocholi. Niedawno ukazała się druga część tej powieści - „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”, a jej wersję audio czyta Stenka. Przy okazji premiery audiobooka, aktorka wróciła wspomnieniami do czasu, gdy ponad dwie dekady temu rozpoczęła się jej przygoda z postacią Judytą.

- Bardzo długo w ogóle nie byłam brana pod uwagę. Tak się złożyło, że w tym samym czasie, kiedy odbywał się casting do filmu, pracowałam z Izabellą Cywińską nad sztuką Kasi Grocholi „Pozwól mi odejść” w Teatrze Małym. Od czasu do czasu Kasia wpadała do nas na próby i któregoś dnia zapytała, czy już dzwonili do mnie z produkcji „Nigdy w życiu”

– wspomina w rozmowie z Polską Agencją Prasową Danuta Stenka.

To ona stoi za sukcesem Sanah. Przypominamy piosenki zespołu Goya
Od radiowych hitów po współpracę z sanah — Magdalena Wójcik zna branżę od podszewki. Dziś wraca do niej z dystansem i szczerością, która może zaboleć. Współczesny rynek? Jej zdaniem pełen jest karier, które gasną szybciej, niż się pojawiają.
- Odpowiedziałam zaskoczona: „Nikt nie dzwonił”. Wtedy powiedziała, że według niej to ja powinnam zagrać Judytę i że zasugerowała to producentom i reżyserowi. Ilekroć pojawiała się na naszych próbach, to pytanie się powtarzało i moja odpowiedź była taka sama, ku jej coraz większemu zadziwieniu, że nie ma żadnego sygnału z tamtej strony. Decydenci mieli na tę rolę inne plany. Podobno tę 40-latkę miała zagrać aktorka o dekadę młodsza

– opowiada ikona polskiego kina i teatru.

Stenka przypuszcza, że twórcom filmu chodziło o „milszy dla oka obrazek”. W pewnym momencie znalazła w prasie informację, że obsada jest już zamknięta - uznała więc sprawę za zakończoną.

Meryl Streep była gotowa na emeryturę. Wtedy przyszła rola, która zmieniła wszystko
Stworzona przez Meryl Streep postać Mirandy Priestly – redaktor naczelnej magazynu „Runway” – zachwyciła widzów. Zachwyciła też branżę filmową, dzięki czemu komedia „Diabeł ubiera się u Prady” otworzyła przed aktorką nowy rozdział w jej karierze. A wszystko to dzięki sprytnemu zagraniu jeszcze przed obsadzeniem w filmie. Jak bowiem niedawno przyznała, jej początkowa odmowa roli była elementem przemyślanej strategii.
- Tymczasem nagle dzwoni moja agentka i mówi, że proszą mnie na zdjęcia próbne. Okazało się, że kiedy przed kamerą stanęła aktorka, która miała grać Judytę i jej filmowa córka, to wyglądały jak siostry, więc pomysł na odmłodzenie ekranowej Judyty chyba, ku uciesze autorki, nie powiódł się. Zdecydowano zajrzeć na moją półkę wiekową

– relacjonuje Stenka.

Na zdjęcia próbne poszła wyluzowana, bo już oswoiła się z myślą, że twórcy raczej jej nie chcą. - I to się pewnie przysłużyło, bo wkrótce dostałam wiadomość, że wybrano… mnie – wspomina.

Ilona Januszewska wygina się w lesie. Przed jednym ostrzega
Majówka w pełni, a Ilona Januszewska nie zwalnia tempa. Twarz TV Republika wybrała się do lasu z matą do ćwiczeń i pokazała fanom, jak spędza wolny czas. Przy okazji wysłała ważny komunikat wszystkim, którzy planują leśne spacery.

Nie był to jednak koniec perypetii. Pierwszy okres zdjęć do filmu był dla aktorki stresujący z powodu braku komunikacji z Ryszardem Zatorskim. Reżyser nie komentował jej gry, co artystka odebrała jako sygnał, że jest z niej skrajnie niezadowolony. Stenka wyznała, że choć na planie trzymała fason, w domu głównie płakała. Gdyby nie kary finansowe, wycofałaby się z projektu w tamtym momencie.

Przełom nastąpił, kiedy agentka Stenki umówiła ją z reżyserem w kawiarni, żeby sobie powiedzieli, co ich boli.

„Okazało się, że myśleliśmy o sobie nawzajem dokładnie tak samo. Ja, że on uważa mnie za nieodpowiednią aktorkę do tej roli. On, że ja uważam go za niewłaściwego do tego projektu reżysera. Odtąd zaczęła się wreszcie taka praca, jaką lubię”

– Stenka puentuje tę historię.

Bez stanika, w łazience. Schreiber chwali się wyszczuploną sylwetką
Marianna Schreiber znów przyciągnęła uwagę internautów. Tym razem opublikowała w sieci odważne zdjęcia z łazienki, na których pozuje bez stanika i prezentuje wyszczuploną sylwetkę. Od razu widać, że jest w świetnej formie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze