Klaudia Halejcio staje w obronie męża. Ostro odpowiada krytykom po fali hejtu

Zamiast poweselnej sielanki, Klaudia Halejcio musiała zmierzyć się z medialną burzą. Powodem stał się głośny wywiad z Oskarem Wojciechowskim u Magdy Mołek, który po ślubie pary nagle wrócił do sieci i wywołał lawinę oskarżeń o toksyczną relację. Aktorka postanowiła zabrać głos.

3 minut czytania
Klaudia Halejcio staje w obronie męża. Ostro odpowiada krytykom po fali hejtu
← Powrót na niezalezna.pl
Klaudia Halejcio staje w obronie męża. Ostro odpowiada krytykom po fali hejtu

Skąd cała afera?

W podcaście „W moim stylu” Wojciechowski opowiedział, że to on namówił żonę na odejście z teatru na rzecz działalności w mediach społecznościowych, przyznając, że jej argumenty za sceną mało go interesowały. Fragment ten, choć nagrany miesiąc wcześniej, zaczął ponownie krążyć po sieci tuż po ślubie pary we Francji i wywołał falę komentarzy o kontroli nad karierą partnerki.

Do dyskusji włączyła się dawna sceniczna koleżanka Halejcio, aktorka Katarzyna Zielińska, która w krótkim, ale dosadnym wpisie wyraziła przerażenie słowami Wojciechowskiego i zarzuciła mu, że zamiast wspierać talent żony, odbiera jej motywację.

„To jest tak śmieszne, co wy odpierdzielacie”

To właśnie ten głos, zdaniem Halejcio, najbardziej podsycił falę hejtu. W emocjonalnym nagraniu i obszernym wpisie aktorka wypomniała Zielińskiej, że przez lata funkcjonowały między nimi napięte relacje zawodowe, a teraz nagle „płacze” nad jej losem. Zaznaczyła też, że sama nigdy nie komentowała publicznie cudzych spraw, choć miała ku temu wiele okazji.

Kto tu naprawdę rządzi? Kontrowersyjne wyznania z wywiadu Halejcio i jej męża
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski wzięli ślub 27 czerwca 2026 roku we Francji, ale kilka tygodni wcześniej para pojawiła się we wspólnym wywiadzie u Magdy Mołek w podcaście „W moim stylu” pod wymownym tytułem „Nie jesteśmy swoimi połówkami”. Rozmowa, która miała być kolejnym odcinkiem z cyklu „gwiazdy o miłości i biznesie”, szybko zaczęła żyć własnym życiem w sieci i to nie z powodu ślubnych łez wzruszenia, a za sprawą kilku wypowiedzi, które wielu odbiorcom zapaliły czerwoną lampkę.

Halejcio stanowczo zaprzeczyła, jakoby rezygnacja z teatru była wymuszona. Podkreśliła, że decyzję podjęła samodzielnie już blisko siedem lat temu, a mąż jedynie pomógł jej uwierzyć we własne możliwości i przekonał do wyjścia poza strefę komfortu. Dodała, że tworzenie treści w sieci to dziś jej prawdziwa pasja, a nie zastępstwo dla przerwanej kariery aktorskiej.

Internauci podzieleni, Oskar dołącza do dyskusji

Reakcje pod wpisem Halejcio były mieszane. Część komentujących przyznała jej rację, zwracając uwagę, że emocje warto okazywać w prawdziwym życiu, a nie w mediach społecznościowych. Inni bronili stanowczo pary, podkreślając, że nikt z zewnątrz nie zna pełnego kontekstu ich związku. Pojawiły się też głosy krytyczne, przypominające, że to sam Wojciechowski, a nie internauci, mówił w nagraniu o wpływie na decyzje zawodowe żony.

Karmi piersią… lalkę. Zdjęcie Emily Ratajkowski zszokowało Amerykę
Emily Ratajkowski znów jest tematem numer jeden w amerykańskich mediach, ale tym razem nie za sprawą wybiegu, a osobistego eseju o rozwodzie i samotnym macierzyństwie. To jednak nie tekst wywołał burzę, lecz zdjęcie, które mu towarzyszy.

Sam Wojciechowski nie pozostał obojętny na obronę żony. W komentarzu pod jej wpisem napisał, że jest z niej dumny i zawsze będzie ją wspierał w tym, co kocha, deklarując, że w razie potrzeby chętnie odciąży ją w codziennych sprawach. Halejcio odpowiedziała mu równie ciepło, podkreślając, że czuje się spełniona i wybrałaby go ponownie.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze