Rinke Rooyens – Holender, który podbił polską telewizję. Trzy poważne związki, walka z alkoholem, wyznania jego partnerek o uzależnieniach i najnowszy, wzruszający wywiad z Kayah. Sprawdzamy, co naprawdę wiadomo o producencie.
Skąd się wziął w Polsce
Rinke Rooyens, właściwie Rooijens, urodził się 10 marca 1969 roku w Rotterdamie. Jego ojciec Bob był holenderskim reżyserem telewizyjnym, a matka zajmowała się aktorstwem teatralnym. To dzieciństwo nie było jednak sielanką. Rodzice rozwiedli się, gdy Rinke był jeszcze małym chłopcem, a matka zmagała się z chorobą alkoholową i depresją. Gdy miał 16–18 lat (różne źródła podają różny wiek), kobieta popełniła samobójstwo.

Po tej tragedii Rooyens przeniósł się do Kolonii, gdzie zaczął pracować jako montażysta telewizyjny i asystent kierownika produkcji. Dorabiał też myciem samochodów. W 1998 roku trafił do Warszawy, gdzie został reżyserem-konsultantem programu „TVN To było grane”. To właśnie na planie tego show poznał Kayah. Polska, gdzie mieszka do dziś, stała się dla niego przepustką do wielkiej kariery, ponieważ już w 2003 roku założył firmę medialną Rochstar S.A., która stoi za takimi produkcjami jak „Szymon Majewski Show”, „Top Model”, „The Voice of Poland”, „Taniec z Gwiazdami” czy „Big Brother”.

Małżeństwo z Kayah i rozwód, który ciągnął się latami
Rinke Rooyens i Kayah wzięli ślub 5 sierpnia 1998 roku, a już 1 grudnia tego samego roku urodził się ich syn Roch. Nazwa firmy Rochstar nie jest tu przypadkiem. Para była w separacji od 2002 roku, ale formalny rozwód sfinalizowano dopiero w 2010 roku. Przez lata utrzymywali małżeństwo na papierze, głównie ze względu na dobro syna.
Malwina Wędzikowska: „weszłam w nieznany mi problem uzależnienia”
Po rozstaniu z Kayah, Rooyens związał się z kostiumolożką Malwiną Wędzikowską. Para była razem pięć lat, od 2010 do 2015 roku. To właśnie ten związek przyniósł najbardziej niepokojące wyznania. W podcaście „Gdy nikt nie patrzy” Wędzikowska powiedziała otwarcie, że trafiła do świata, gdzie zetknęła się z czymś, czego wcześniej nie znała, czyli z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków u partnera, a w pewnym momencie też z poważnymi problemami zdrowotnymi, jakie to za sobą niosło.

Stylistka mówiła, że czuła się w tym osamotniona, bo mimo wsparcia bliskich, sama brała na siebie odpowiedzialność za sytuację, nie mając wcześniej żadnego doświadczenia z terapią. Po latach, w rozmowach z Wirtualną Polską i w programie „Portret”, wracała do tego tematu, podkreślając, że „uzależnienie od jakichkolwiek substancji w relacji jest traumatyzujące dla obu stron”. Przyznała też, że po rozstaniu żałuje jednej rzeczy, a mianowicie że nie zabezpieczyła swojej przyszłości finansowo, mimo wieloletniego związku z multimilionerem.
Po Wędzikowskiej Rooyens był związany z aktorką Katarzyną Wołejnio (2015–2016), a od około 2020 roku jest mężem projektantki mody Joanny Przetakiewicz, założycielki marki La Mania.

Sam Rooyens otwarcie przyznawał się do alkoholizmu
To nie jest tylko wersja jego byłych partnerek. Rooyens sam wielokrotnie mówił w wywiadach, że jest niepijącym alkoholikiem i przez lata przechodził terapię. W jednej z rozmów powiedział wprost:
„Rochstar jest moją rodziną. Nie udało mi się zbudować tej prawdziwej. Bo sam jestem z takiej rodziny, w której się nie udało i nie wiem, jak to się robi”.

Najnowszy wywiad: Kayah i Rinke po 16 latach od rozwodu
Największe poruszenie w ostatnich dniach wywołał odcinek podcastu „Kayah Zaprasza”, w którym artystka zaprosiła do rozmowy swojego byłego męża. Spotkanie miało zupełnie inny ton niż wszystko, co o tej relacji wiedziano dotąd. Było pełne wzruszeń, wspomnień i deklaracji. Rooyens powiedział do byłej żony:
„Ja cię zawsze kocham. Jesteś w moim sercu teraz i zawsze”.
W rozmowie producent po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o całej swojej przeszłości, o trudnym dzieciństwie, samobójczej śmierci matki i wieloletniej walce z alkoholem. Kayah natomiast, mimo ciepłych słów o tym, jak ojciec radził sobie z wychowaniem Rocha w czasie, gdy ona sama była pochłonięta karierą, nie uniknęła też trudniejszego tematu. Zaznaczyła, że według niej Rooyens mógł nieświadomie powielać wzorce relacji ze swoim własnym ojcem, i przyznała, że bolało ją, gdy widziała, jak ich syn musiał „walczyć o jego uwagę”. Dodała przy tym wprost: „Na miłość nie da się zasłużyć”.
Na nagranie zareagowała też obecna żona Rooyensa, Joanna Przetakiewicz, pisząc na Instagramie, że z podziwem patrzy na relację męża z byłą żoną, ale zaznaczając też, że w rozwodach „największą cenę płacą dzieci”.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze