Joe Pesci - aktor, który nie miał być aktorem. Czym zajmował się gwiazdor Hollywood?

Joe Pesci to jedna z najbardziej charakterystycznych twarzy amerykańskiego kina. Choć kojarzony głównie z wybuchowymi, impulsywnymi gangsterami i czarnym humorem, jego droga do Hollywood była zaskakująco kręta, a sam Pesci przez lata robił w życiu rzeczy, które z aktorstwem miały niewiele wspólnego.

3 minut czytania
Joe Pesci - aktor, który nie miał być aktorem. Czym zajmował się gwiazdor Hollywood?
Joe Pesci/YouTube
← Powrót na niezalezna.pl
Joe Pesci - aktor, który nie miał być aktorem. Czym zajmował się gwiazdor Hollywood?

Urodził się 9 lutego 1943 roku w Newark w stanie New Jersey, w rodzinie włoskich imigrantów. Już jako dziecko występował w programach telewizyjnych, ale wcale nie zapowiadało to wielkiej kariery. Przez długi czas Joe Pesci nie mógł przebić się w branży filmowej i – jak sam później przyznawał – musiał znaleźć „normalny” zawód, by się utrzymać. W ten sposób został… fryzjerem. Ukończył szkołę fryzjerską i przez kilka lat pracował w salonie, strzygąc klientów i nie myśląc poważnie o wielkim ekranie.

Co ciekawe, doświadczenie to nauczyło go obserwowania ludzi, ich gestów i emocji, co później bardzo pomogło mu w aktorstwie.

Agnieszce Hyży dorzucono pigułkę gwałtu. Gwiazda opowiedziała, co się wydarzyło
Prezenterka telewizyjna Agnieszka Hyży zdobyła się na szczere wyznanie. Na swoim Instagramie napisała, że podano jej pigułkę gwałtu. “To wydarzyło się naprawdę. To moja historia. Nie alkohol. Nie impreza życia. Jedna szklanka coli zostawiona na barze. Kilka minut później świat zaczął wirować, ciało przestało słuchać, a film… urwał się całkowicie” - czytamy.

Równolegle Pesci rozwijał drugą pasję – muzykę. Mało kto wie, że był zawodowym muzykiem i wokalistą. W latach 60. występował jako gitarzysta w zespołach, a nawet wydał album pod pseudonimem „Joe Ritchie”. Jego styl oscylował wokół jazzu i popu, a sam Pesci do dziś podkreśla, że muzyka była dla niego równie ważna jak film. Po latach wrócił do niej, nagrywając kolejne płyty, już jako znany aktor.

Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Jego życie obfitowało w wybitne role i... małżeństwa
Edward Linde-Lubaszenko, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego kina, teatru i telewizji, zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek kulturowy i barwną opowieść o życiu pełnym pasji, sztuki i miłości.

Przełom w jego karierze nastąpił dopiero w 1980 roku, gdy Robert De Niro polecił go Martinowi Scorsese. Rola we „Wściekłym byku” przyniosła mu ogromne uznanie i otworzyła drzwi do Hollywood. Później Pesci stał się ikoną kina gangsterskiego dzięki filmom „Chłopcy z ferajny” i „Kasyno”, za które otrzymał Oscara. Paradoksalnie, mimo brutalnych ról, prywatnie uchodzi za osobę raczej cichą i stroniącą od blasku fleszy.

Znany jest także z tego, że kilkukrotnie ogłaszał zakończenie kariery aktorskiej, by po latach wracać na plan filmowy. Joe Pesci nie lubi presji i tempa Hollywood – ceni spokój, muzykę i życie z dala od kamer. To właśnie ta nieoczywistość sprawia, że pozostaje jedną z najbardziej fascynujących postaci współczesnego kina: aktorem, który był fryzjerem, muzykiem i nigdy do końca nie chciał być gwiazdą.

Fundacja „Blisko Ludzkich Spraw” – nowa inicjatywa Pierwszej Damy już ruszyła!
Pierwsza Dama RP, Marta Nawrocka, zapowiadała powołanie własnej fundacji o nazwie „Blisko Ludzkich Spraw”, której działalność ma się skupić na realnej pomocy społecznej. To projekt, który – jak sama podkreśla – ma być apolityczny i skoncentrowany na dobru społecznym, z daleka od sporów politycznych.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze