Joanna Kulig o odwadze i patologicznym systemie. „Nikt się do tego nie garnął”

„Zanim weszłam na plan, nie znałam zbyt dobrze Śląska” – przyznaje Joanna Kulig, która w serialu „Ołowiane dzieci” na platformie Netflix wciela się w postać dr Jolanty Wadowskiej-Król. Aktorka mówi o „przeżyciu duchowym” i o kobiecie, która w latach 70. walczyła o zdrowie dzieci z Szopienic, narażając się władzom.

4 minut czytania
Joanna Kulig o odwadze i patologicznym systemie. „Nikt się do tego nie garnął”
Netfix/materiały prasowe
← Powrót na niezalezna.pl
Joanna Kulig o odwadze i patologicznym systemie. „Nikt się do tego nie garnął”

„Było to również przeżycie duchowe”

Kulig nie ukrywa, że praca nad rolą była dla niej czymś więcej niż kolejnym zawodowym wyzwaniem.

„Zanim weszłam na plan, nie znałam zbyt dobrze Śląska. Po dwóch miesiącach pracy poczułam ten region i wielką serdeczność Ślązaków. Mogłam skonfrontować dwa światy, Śląsk współczesny i ten z lat 70-tych. Mogłam również poznać to miejsce od kulis, bo kręciliśmy serial w obiektach, które są niedostępne do zwiedzania. Było to również przeżycie duchowe, które pomogło mi wcielić się w tę niezwykle bohaterską lekarkę”.
Joanna Kulig na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”? Polsat spełnia jej warunek. I to jaki!
Wiosenna edycja „Tańca z Gwiazdami” zapowiada się wyjątkowo gorąco. Do nieoficjalnej listy uczestników dołącza nazwisko z najwyższej półki – Joanna Kulig. Aktorka, która przez lata konsekwentnie odmawiała udziału w tanecznym show, tym razem miała zrobić wyjątek. Postawiła jednak jeden, kluczowy warunek. Produkcja – jak słyszymy – przystała na niego bez wahania.

Aktorka podkreśla, że jej bohaterka była kobietą zdeterminowaną i bezkompromisową, choć sama nie postrzegała siebie w kategoriach heroizmu.

„Kobietę, która z determinacją walczyła o to, żeby dzieci chorujące na ołowicę mogły być leczone. Doświadczyła wielu trudności i doceniono ją dopiero pod koniec życia. Myślę, że nasz serial jest wyrazem hołdu dla niej”

– mówi Kulig.

Zdjęcie Kulig z Hanksem wywołało lawinę pytań. Czy aktorce odjeżdża pociąg do Hollywood?
Joanna Kulig, gwiazda „Zimnej wojny”, kończy 43 lata. Po sukcesie filmu kurz już osiadł, wielkie nadzieje na karierę w Hollywood również przygasły. Czy na długo? Co jakiś czas różne portale wrzucają jej zdjęcie z Tomem Hanksem (68 l.), a internauci dopytują się co z jej karierą w USA? BlaskOnline sprawdził co w trawie piszczy.

Historia, która wraca

Za reżyserię odpowiada Maciej Pieprzyca, który zwraca uwagę na uniwersalny wymiar tej opowieści – o odpowiedzialności, odwadze i o tym, że czasem jedna osoba potrafi przeciwstawić się systemowi.

„Po raz pierwszy pracowałem z Joasią Kulig i bardzo się cieszę z tej współpracy. Myślę, że cechy aktorki Joanny Kulig i cechy postaci, dr Wadowskiej - Król, czyli charyzma, energia, determinacja w dążeniu do celu, idealnie się ze sobą splotły. Kiedy pytano doktor Wadowską, dlaczego ratuje dzieci z Szopienic i naraża się na niebezpieczeństwo, zawsze odpowiadała, że nie czuje się bohaterką. Po prostu stara się pracować jak najlepiej, a dzieci ratowała, dlatego, że nikt się do tego nie garnął”.

„Ołowiane dzieci” to opowieść o Śląsku lat 70., o przemilczanej przez lata epidemii i o kobiecie, która nie zgodziła się odwrócić wzroku. Dzięki produkcji Netflixa ta historia trafia dziś do szerokiej publiczności – i wybrzmiewa z nową siłą.

Agata Kulesza była ofiarą przemocy. Innym kobietom radzi: mówcie, co dzieje się w domu!
Agata Kulesza w rozmowie z magazynem Pani otworzyła się na temat trudnych doświadczeń z przeszłości. Aktorka, znana z ról w takich produkcjach jak “Skazana” czy “Róża”, przyznała, że sama była ofiarą przemocy psychicznej. O swoich przeżyciach opowiedziała przy okazji promocji najnowszego filmu Wojciecha Smarzowskiego pt. “Dom dobry”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze