Brooke George pochodzi z Gravesend w hrabstwie Kent i zgromadziła na TikToku ponad 100 tys. obserwujących. Jej życie diametralnie się zmieniło po wyjeździe do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To właśnie tam doszło do tragicznego zdarzenia, którego konsekwencje mogą okazać się dla niej nieodwracalne.
Tragedia w Dubaju. Influencerka twierdzi, że broniła własnego życia
Według doniesień medialnych Brooke poznała Williama Treeby'ego za pośrednictwem internetu. Mężczyzna miał zachęcać ją do odwiedzin w Dubaju, przedstawiając perspektywę luksusowego życia. Początkowo ich relacja miała układać się pomyślnie, jednak podczas kolejnego pobytu Brytyjki sytuacja miała ulec zmianie.

Jak przekazuje organizacja Detained in Dubai, która zajmuje się pomocą cudzoziemcom zatrzymanym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, kobieta twierdzi, że jej partner stał się kontrolujący i agresywny. Według jej relacji miał ją zaatakować, a następnie kontynuować przemoc po powrocie do mieszkania.
W pewnym momencie Brooke miała sięgnąć po nóż kuchenny i ugodzić nim mężczyznę. 26-latek zmarł, a kobieta została oskarżona o zabójstwo z premedytacją. Ona sama utrzymuje, że działała w obronie własnej. To właśnie ustalenie dokładnego przebiegu wydarzeń będzie miało kluczowe znaczenie dla dalszego postępowania.
Rodzina Brooke George przerażona. Matka opowiada o jej stanie
Po zatrzymaniu 23-latka trafiła do aresztu w Bur Dubai. Jej bliscy obawiają się zarówno o wynik procesu, jak i o stan psychiczny młodej kobiety.

Matka Brooke, Tess George, relacjonowała, że po zdarzeniu córka była skrajnie roztrzęsiona. Miała płakać i wyglądać na przerażoną. Według informacji przekazywanych przez rodzinę widoczne były również obrażenia, w tym opuchlizna w okolicy oka.
Niepokój bliskich wzbudzają także warunki, w jakich przebywa zatrzymana. Jak wynika z relacji przywoływanych przez media, w pomieszczeniu przez całą dobę ma być włączone ostre światło, a rozmowy telefoniczne z rodziną są krótkie i bywają przerywane. Bliscy skarżą się również na brak odpowiedniej pomocy w problemach ze snem.
Organizacja Detained in Dubai apeluje o zapewnienie Brytyjce opieki medycznej oraz uczciwego procesu. Jej przedstawiciele podkreślają, że wątek domniemanej przemocy wobec kobiety powinien zostać dokładnie zbadany.

Proces przełożony. Stawką może być życie 23-latki
Na początku października Brooke stanęła przed sądem. Rozprawa odbywała się w języku arabskim, co miało dodatkowo utrudniać jej zrozumienie przebiegu postępowania. Ze względu na ograniczony czas nie udało się przesłuchać wszystkich świadków oskarżenia, dlatego termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 28 października.
Jeśli sąd uzna Brooke George za winną zabójstwa z premedytacją, może jej grozić kara śmierci. Nie oznacza to jednak, że taki wyrok już zapadł — sprawa pozostaje w toku, a twierdzenia kobiety o działaniu w samoobronie wymagają rozpatrzenia przez sąd.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze