Laura Łącz od wielu lat wciela się w postać Gabrieli Wilczyńskiej, współwłaścicielki restauracji Rosso w serialu "Klan". Aktorka nie kryje, że możliwość regularnej pracy przed kamerą jest dla niej niezwykle cenna, a każda wizyta na planie wiąże się z pozytywnymi emocjami.

"Na zdjęcia do "Klanu" zawsze jadę z wielką przyjemnością. Ta praca zapewnia mi ciągłe obycie z kamerą. Nie chcę być jak piłkarz, który siedzi na ławce i nie gra, a trener ciągle mu powtarza, że z tego powodu nie może wziąć go do podstawowego składu. Dzięki serialowi jestem ciągle w dobrej zawodowej kondycji. Bardzo lubię całą ekipę - Izę Trojanowską, Marka Lewandowskiego, który gra mojego męża, Piotra Wątrobę, mojego serialowego kochanka, Janka Piechocińskiego… Reżyserzy, operatorzy, tych, których nie widać - wszyscy są naprawdę wspaniali"
– mówi Laura Łącz.

Choć widzowie kojarzą ją przede wszystkim z serialowych ról, aktorka nie ogranicza swojej działalności wyłącznie do pracy na planie. Prowadzi własną agencję, organizuje wydarzenia i od lat występuje jako konferansjerka podczas licznych imprez oraz spotkań branżowych.
Mimo aktywności zawodowej wciąż wraca myślami do okresu pracy w Teatrze Polskim. Przyznaje, że decyzja o przejściu na bezpłatny urlop kosztowała ją utratę ról, które dawały jej szczególną satysfakcję artystyczną. Najbardziej brakuje jej możliwości występowania w spektaklach kostiumowych.

"W szkole teatralnej profesorowie mówili, że nikt tak nie nosi kostiumu z epoki i nie nadaje się do zawijania trenem na lewo i prawo jak ja. Było mi dane zagrać dużo teatralnych, przepięknych ról w XVII-, XVIII- czy XIX-wiecznych sztukach, natomiast w filmach czy serialach nie miałam tego szczęścia. Zawsze grałam kobiety bardzo współczesne"
– zwierza się aktorka.
Choć dziś z powodzeniem odnajduje się w wielu zawodowych rolach, nie ukrywa, że sentyment do klasycznego teatru i historycznych kostiumów pozostał z nią na lata. To właśnie ten repertuar wspomina z największym rozrzewnieniem.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze