Śmierć aktora
Edward Linde-Lubaszenko zmarł w niedzielę w wieku 86 lat. W swoich mediach społecznościowych Olaf zamieścił czarno-białe zdjęcie ojca z podpisem:
Żegnaj, Tato.

Trudne początki
Olaf Lubaszenko to owoc miłości i małżeństwa Ewarda Linde-Lubaszenki i Asji Łamtiuginej, również aktorki teatralnej i filmowej. Małżeństwo zakończyło się rozwodem, częściowo z powodu problemów osobistych i zdrad, o których później opowiadał sam Linde-Lubaszenko. Olaf miał wówczas tylko kilka lata.

Po rozpadzie małżeństwa relacje ojca i syny były bardzo ograniczone. Olaf dorastał właściwie bez taty.
Byłem ojcem dochodzącym, a właściwie to ja odszedłem. To są grzechy młodości, których nie da się naprawić, można je tylko próbować nadrobić
- wspominał Linde-Lubaszenko w jednym z wywiadów.
Moja relacja z ojcem była przez lata oparta na tęsknocie i próbie zaimponowania mu
- przyznawał syn.
Odbudowa relacji
Relacja ojca i syna zaczęła się odbudowywać dopiero w latach 90., kiedy Edward był już nestorem polskiego aktorstwa, a Olaf szybko zdobywał popularność w zawodzie. Sami zauważali, że pod wieloma względami są do siebie podobni.
Mamy to samo poczucie humoru, tę samą melancholię i dystans do świata
- mówił Olaf.
Przypieczętowaniem odbudowanej na nowo relacji był fakt, że Olaf, tak jak jego ojciec, zaczął używać dwóch nazwiska LINDE-LUBASZENKO

Wspólny zawód
W 1993 roku po raz pierwszy razem stanęli przed kamerą, podczas pracy przy filmie Pamiętnik znaleziony w garbie. W 1997 roku Olaf po raz pierwszy reżyserował film z udziałem ojca, czyli Sztos. Później spotkali się na planie filmowym jeszcze kilkukrotnie.
Olaf jest zdolniejszy ode mnie
- oceniał Edward Linde-Lubaszenko.
Walka o zdrowie
Do zbliżenia w relacjach Edwarda i Olafa przyczyniły się także ich problemy zdrowotne. Młodszy z panów otwarcie mówił o walce z depresją i nadwagą. Starszy stał za nim murem. Później syn coraz częściej opiekował się sędziwym ojcem.
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze