Dominika Gwit szczerze o macierzyństwie: „Jakbym nie miała niani, to bym umarła”

Dominika Gwit od lat idzie własną drogą i nie udaje, że jej życie to instagramowa bajka. Aktorka, która zyskała popularność po „Galeriankach”, dziś znów wywołuje poruszenie – tym razem szczerymi słowami o macierzyństwie. W nowej rozmowie przyznała, że bez pomocy niani zwyczajnie by sobie nie poradziła. Jej wyznanie to nie tylko osobista historia, ale też apel do kobiet, by przestały się wstydzić proszenia o wsparcie.

4 minut czytania
Dominika Gwit szczerze o macierzyństwie: „Jakbym nie miała niani, to bym umarła”
Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
Dominika Gwit szczerze o macierzyństwie: „Jakbym nie miała niani, to bym umarła”

Dominika Gwit od dawna jest jedną z tych aktorek, które nie boją się mówić głośno o sprawach trudnych i niewygodnych. Popularność przyniosła jej rola w „Galeriankach”, a kolejne lata ugruntowały jej pozycję w filmach, serialach i teatrze. Dużo mówiło się też o jej spektakularnej metamorfozie sprzed dekady, kiedy schudła około 50 kilogramów. Po czasie aktorka odzyskała wagę i podkreślała, że najważniejsze jest dla niej zdrowie i akceptacja siebie, a nie spełnianie cudzych oczekiwań.

[NASZ NEWS] Dyskotekowy MEGAHIT wszech czasów w Chełmie! Włoska Corona kolejną gwiazdą Sylwestra z Republiką
Wystrzałowy Sylwester z Republiką na Lubelszczyźnie nabiera coraz większego międzynarodowego rozmachu. Jak dowiedział się Blask Online kolejną zagraniczną gwiazdą, która wystąpi w Chełmie podczas sylwestrowej nocy, będzie włoski zespół Corona – legenda muzyki dance i autor jednego z najbardziej rozpoznawalnych dyskotekowych hitów wszech czasów!

Równie otwarcie Gwit podchodzi do życia prywatnego. Od 2018 roku jest żoną Wojciecha Dunaszewskiego, a na początku 2023 roku para powitała na świecie syna. Choć aktorka czasem dzieli się w sieci fragmentami codzienności z dzieckiem, konsekwentnie nie pokazuje jego twarzy ani nie ujawnia imienia. Prywatność w tym obszarze pozostaje dla niej granicą, której nie chce przekraczać.

O macierzyństwie Dominika Gwit opowiedziała teraz bardzo szczerze w podcaście „Call me mommy”. Przyznała, że choć bycie mamą daje jej ogromną radość, to jednocześnie jest największym wyzwaniem w jej życiu. Aktorka wróciła do tematu, który już wcześniej wywołał w sieci falę krytyki – korzystania z pomocy niani.

Kaczorowska zamyka rok z hukiem, ale... Jej NOWY dom jest placem budowy! [WIDEO]
Agnieszka Kaczorowska kończy rok w iście show-biznesowym stylu. Powrót do „Tańca z gwiazdami” wywołał więcej kontrowersji niż tanecznych zachwytów, rozwód został definitywnie domknięty, a nowa relacja szybko zamieniła się w medialny duet z potencjałem na kolejne projekty. Do tego dom w remoncie, telewizyjne propozycje i śmiałe zapowiedzi na przyszłość. U Kaczorowskiej wszystko dzieje się naraz. Zobaczcie!
„Tłumaczyłam światu, że mam nianię. No mam, bo nie mam nikogo innego do pomocy. Jakbym jej nie miała, to bym umarła”

– powiedziała bez ogródek.

„Jak ja mam żyć, pracować i jednocześnie na 100 procent zajmować się dzieckiem, bo nie mam żadnej innej pomocy. Nie da się tak żyć”

– dodała.

Kolejne rozstanie Kubickiej i Barona? Była partnerka muzyka dorzuca coś do tej historii...
W show-biznesie znów zawrzało, a nazwiska Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona wróciły na medialną karuzelę. Po miesiącach niejasnych sygnałów, wycofywanych pozwów i prób ratowania relacji coraz głośniej mówi się o kolejnym, już ostatecznym rozstaniu pary. Gdy główni bohaterowie kluczą w komunikatach, głos zabiera osoba z przeszłości Barona. Jej słowa studzą emocje, ale jednocześnie rzucają nowe światło na kulisy tej burzliwej historii.

Gwit nie ukrywa, że komentarze pod jej adresem bywały wyjątkowo kąśliwe, ale dziś nie ma już potrzeby się tłumaczyć. W rozmowie podkreśliła, że nie chce płacić za „idealne macierzyństwo” własnym zdrowiem psychicznym i fizycznym.

„Nie chcę ponosić takiego kosztu. Chcę być najlepszą matką dla swojego dziecka, a będę nią wtedy, kiedy będę miała na to siłę. Bo jak nie masz tej siły, no to jak? Co masz dać, jak nie masz z czego?”

– mówiła.

„Żeby nie oszaleć, nie umrzeć. Potrzebuję po prostu tej pomocy. Każdy z nas tej pomocy potrzebuje. I nie bójmy się o tę pomoc prosić. Nie wstydźmy się prosić o pomoc”

– zaapelowała.

Słowa Dominiki Gwit odbiły się szerokim echem, bo dotykają tematu, o którym wiele matek wciąż boi się mówić głośno. Aktorka po raz kolejny pokazała, że autentyczność bywa ważniejsza niż idealny obrazek. I że czasem największą siłą jest przyznanie się do własnych ograniczeń.

Pamiętacie tę aferę? Skandal z „kiss-cam” wciąż żyje - nie uwierzycie, co tam się dzieje!
Jedno ujęcie z „kiss-cam” na koncercie Coldplay wystarczyło, by życie Kristin Cabot i Andy’ego Byrona rozsypało się na oczach świata. Nagranie z lipca wywołało lawinę komentarzy, ujawniło podwójne życie bohaterów skandalu i zakończyło ich kariery w jednej firmie. Teraz Cabot przerywa milczenie i opowiada o hejcie, groźbach oraz decyzjach, które kosztowały ją pracę i małżeństwo. Przyznaje do błędu, ale ostrzega, jak wysoką cenę potrafi zapłacić ten, kto zostanie publicznie osądzony.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze