Czy to ich ostatni album? „Foreign Tongues” zachwyca, ale zostawia jedno pytanie

Po trzech latach od premiery „Hackney Diamonds” zespół Rolling Stones powrócił z nowym albumem „Foreign Tongues”. To już 25. studyjna płyta grupy wydana w Wielkiej Brytanii. Choć muzycy od dawna należą do legend rocka, najnowsze wydawnictwo pokazuje, że wciąż potrafią wzbudzać ogromne emocje – zarówno wśród fanów, jak i krytyków.

3 minut czytania
Czy to ich ostatni album? „Foreign Tongues” zachwyca, ale zostawia jedno pytanie
Autorstwa Jim Pietryga - https://www.iorr.org/tour15/, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=44341280
← Powrót na niezalezna.pl
Czy to ich ostatni album? „Foreign Tongues” zachwyca, ale zostawia jedno pytanie

Na albumie pojawia się imponujące grono gości. W nagraniach udział wzięli m.in. Paul McCartney, Chad Smith z Red Hot Chili Peppers, Steve Winwood i Robert Smith z The Cure. Produkcją ponownie zajął się Andrew Watt, który w ostatnich latach współpracował z największymi gwiazdami światowej muzyki.

Nowa płyta spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Krytyk „The Times” przyznał jej maksymalną ocenę pięciu gwiazdek, podkreślając, że Stonesi brzmią dokładnie tak, jak powinni. Chwalił energię zespołu, nowego perkusistę Steve'a Jordana oraz różnorodność brzmień, określając album jako „czystą frajdę od początku do końca”.

Nie tylko aktor. Anthony Hopkins zaskakuje muzycznym debiutem
Anthony Hopkins, jeden z najwybitniejszych brytyjskich aktorów i laureat dwóch Oscarów, zaprezentował swój pierwszy singiel z autorską muzyką. Utwór zapowiada album „Life is a Dream”, który ukaże się 21 sierpnia nakładem londyńskiej wytwórni Decca Classics.

Entuzjastycznie o wydawnictwie napisał również „The Guardian”. Zdaniem recenzenta „Foreign Tongues” nie dorównuje najsłynniejszym płytom grupy z przełomu lat 60. i 70., jednak razem z „Hackney Diamonds” stanowi najlepszy materiał zespołu od wielu dekad.

Bardziej powściągliwy okazał się „Financial Times”, przyznając albumowi trzy gwiazdki. Recenzent zauważył, że nie wszystkie utwory trzymają równy poziom, ale jednocześnie podkreślił, że nowej płyty Rolling Stones nie sposób oceniać wyłącznie chłodnym okiem – warto po prostu dać się porwać atmosferze tego wydarzenia. Taką samą ocenę wystawił magazyn „Mojo”, zaznaczając, że mimo bogatej produkcji duch zespołu pozostaje doskonale wyczuwalny.

Polki podbiły Paryski Tydzień Mody. U Ewy Minge błyszczały Wieniawa i Zawadzka
Ewa Minge ponownie zaznaczyła swoją obecność na Paryskim Tygodniu Mody Haute Couture. Projektantka zaprezentowała kolekcję na sezon jesień-zima 2026/2027, stawiając na widowisko, które połączyło modę, muzykę i taniec. Wśród gości nie zabrakło także znanych twarzy z Polski.

Najbardziej refleksyjną opinię opublikował amerykański „Rolling Stone”. Recenzent zwrócił uwagę, że choć Mick Jagger nie wyklucza kolejnych nagrań, nad każdą nową płytą zespołu unosi się pytanie, czy nie jest to ich pożegnanie. Jeśli jednak „Foreign Tongues” miałby okazać się ostatnim rozdziałem w historii grupy, byłby – jego zdaniem – finałem godnym legendy.

Muzyczny dziennikarz Mark Blake uważa, że trudno przewidzieć przyszłość zespołu, zwłaszcza że nowemu albumowi nie towarzyszy zapowiedź światowej trasy koncertowej. Nie ma jednak wątpliwości, że Mick Jagger, Keith Richards i Ronnie Wood pozostaną aktywni tak długo, jak pozwoli im na to zdrowie. – To całe ich życie. Jak mieliby po prostu przestać? – podsumowuje.

To nie kamery były jego największą miłością. Niewielu zna tę stronę Stallone’a
Dla milionów widzów pozostaje przede wszystkim Rockym Balboą i ikoną kina akcji. Niewiele osób pamięta jednak, że zanim Hollywood otworzyło przed nim drzwi, Sylvester Stallone od lat malował. To właśnie przed sztalugą rodziły się emocje, które później przenosił na ekran, a malarstwo do dziś uważa za najbardziej osobistą formę twórczości.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze