Bez Instagrama i bez rozgłosu. Renata Dancewicz wie, jak żyć po swojemu

Choć w Międzyzdrojach spędziła zaledwie dobę, Renata Dancewicz zdążyła zostawić po sobie świetne wrażenie. Aktorka spotkała się z publicznością, zagrała w spektaklu i po raz kolejny udowodniła, że nie potrzebuje medialnego szumu, by przyciągać uwagę.

3 minut czytania
Bez Instagrama i bez rozgłosu. Renata Dancewicz wie, jak żyć po swojemu
← Powrót na niezalezna.pl
Bez Instagrama i bez rozgłosu. Renata Dancewicz wie, jak żyć po swojemu

Renata Dancewicz była jedną z gwiazd tegorocznego Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach, choć jej pobyt nad Bałtykiem trwał wyjątkowo krótko. Aktorka pojawiła się na wydarzeniu tylko na jeden dzień, ale ten czas wykorzystała w pełni. Spotkała się z widzami i wystąpiła na scenie w spektaklu „Tam, gdzie Ty” w reżyserii Marii Seweryn.

“Lubię debatować, kłócę się często”. Dancewicz wyznała, jakie ma poglądy
Renata Dancewicz udzieliła wywiadu dla magazynu “Twój Styl”. Aktorka, znana głównie z serialu “Na wspólnej”, wyznała, kiedy i dlaczego rozstała się z Kościołem. Ale nie tylko. - Jestem socjalistką - powiedziała.

Przedstawienie to pełna humoru opowieść o dwóch siostrach, które od trzech dekad mieszkają razem na wyspie. Różnią się niemal wszystkim – charakterem, temperamentem i podejściem do życia – a mimo to próbują odnaleźć wspólny język. Nie brakuje w nim zabawnych sytuacji, ale także rodzinnych tajemnic i emocji, które z czasem wychodzą na światło dzienne.

Podczas festiwalu Dancewicz zwracała uwagę nie tylko sceniczną formą, ale także wyglądem. Aktorka od lat pozostaje wierna naturalności. Szeroki uśmiech, szczupła sylwetka i swoboda, z jaką pozowała fotografom, sprawiły, że trudno było przejść obok niej obojętnie. Przed obiektywem czuje się wyjątkowo swobodnie, a każde ujęcie pokazuje, że nie bez powodu uchodzi za jedną z najbardziej fotogenicznych polskich aktorek.

Miała iść do innego programu, ostatecznie wylądowała w „Hotelu Paradise”. Po latach ujawnia kulisy
Ata Postek w rozmowie z BLASK Online wróciła wspomnieniami do momentu, który odmienił jej życie. Zdradziła, że początkowo próbowała dostać się do “Big Brothera”, ale casting zakończył się niepowodzeniem. Kilka miesięcy później zadzwonił jednak telefon, który otworzył jej drzwi do telewizji.

Sama przyznaje jednak, że nie interesuje jej życie w ciągłym świetle reflektorów. Nie prowadzi profili w mediach społecznościowych i nie zamierza tego zmieniać.

– Nie mam mediów społecznościowych. Dziękuję Bogu, że zaczęłam zawodowe życie w epoce sprzed mediów społecznościowych. Zresztą nigdy nie starałam się jakoś brylować, bo nie mam takiego charakteru. Staram się robić to, co lubię, i myślę, że przepisem na udane życie jest to, żeby jak najmniej rzeczy robić wbrew sobie

– powiedziała aktorka.

Joanna Kurska nie wytrzymała. Padły mocne słowa i zapowiedź procesu
Wpis Joanny Kurskiej wywołał spore poruszenie w mediach społecznościowych. Była dziennikarka stanowczo odniosła się do pojawiających się nieprawdziwych informacji na swój temat i na temat swojego męża. Nie zabrakło mocnych słów, ironii oraz zapowiedzi skierowania sprawy do sądu.

To podejście konsekwentnie realizuje od lat. Zamiast walczyć o internetową popularność, wybiera teatr, film i bezpośredni kontakt z publicznością. W Międzyzdrojach udowodniła, że nawet krótka obecność może wystarczyć, by zostać zapamiętaną. Nie potrzebuje codziennych relacji ani tysięcy postów – wystarczy jej talent, naturalność i autentyczność.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze