825 zł za tankowanie! Sylwia Bomba nie wytrzymała: „Ej, wy tam na górze! DZIĘKI”

Jedno zdjęcie, kilka słów i fala komentarzy gotowa. Sylwia Bomba pokazała rachunek za tankowanie, który opiewa na 825 zł, i dorzuciła krótki, ale wymowny komentarz. W tle – rosnące ceny paliw i coraz bardziej nerwowa atmosfera w sieci.

3 minut czytania
825 zł za tankowanie! Sylwia Bomba nie wytrzymała: „Ej, wy tam na górze! DZIĘKI”
Bomba zapłaciła fortunę na stacji! Jedno zdjęcie i internet zawrzał
← Powrót na niezalezna.pl
825 zł za tankowanie! Sylwia Bomba nie wytrzymała: „Ej, wy tam na górze! DZIĘKI”

Czasem wystarczy jedno zdjęcie, by wywołać lawinę reakcji. Sylwia Bomba dobrze o tym wie. Gwiazda znana z „Gogglebox. Przed telewizorem” opublikowała w mediach społecznościowych paragon za tankowanie. Kwota? 825 zł. Do tego lakoniczny dopisek:

„Ej, wy tam na górze! DZIĘKI”.

Krótko, ironicznie i – jak się okazało – bardzo skutecznie.

Wpis szybko przyciągnął uwagę internautów, którzy sami od tygodni komentują rosnące ceny paliw. Jedni przytakują, inni dorzucają własne historie z dystrybutora. Atmosfera? Daleka od luzu...

Córka Sylwii Bomby to już mała modelka. Teraz balują rajskich Seszelach
Oni to mają klawe życie! Sylwia Bomba (36 l.) z mężem Gregiem (39 l.) i ich 5-letnią córeczką Tosią właśnie spędzają błogi czas na Seszelach, na Oceanie Indyjskim. Gwiazdy telewizji i internetu najwyraźniej postanowiły spędzić Wielkanoc z dala od domu. I choć taki rodzinny wypad to najmarniej 50 tysięcy złotych, to na ich twarzach widać samą radość. Szczególnie mała Antosia jest zachwycona wypadem w ciepłe kraje. Dziewczynka rośnie jak na drożdżach, a jej mama uczy ją świata celebrytów.

Eksperci wskazują, że za podwyżkami stoją m.in. napięcia na rynkach surowcowych, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ograniczenia w handlu ropą. Efekt widać na stacjach – i na paragonach, które coraz częściej trafiają do sieci. Z tą dramatyczną sytuacją rząd NIC nie robi.

Sylwia Bomba dołączyła więc do szerokiego grona osób, które postanowiły pokazać, ile dziś kosztuje „pełny bak”. Tyle że w jej przypadku wystarczyło jedno zdjęcie i jedno zdanie, by temat znów rozgrzał internet.

Marianna w wiosennym anturażu narzeka na ceny paliw. „Diesel po 10 zł. Jak żyć?”
W żółtej, opinającej sukience, przy swoim nowym BMW i pod czerwonym logo stacji paliw, Marianna znów narzeka na ceny w Polsce. Tym razem to nie jej stylizacja, a gorzki komentarz o cenach paliw rozgrzał internet. „Wielokrotnie ludzie pytali: jak żyć? No i teraz zadajemy sobie to pytanie, kiedy diesel jest już po 10 zł, a benzyna po 9” — zaczęła swój wywód.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze