Stanley Bachleda był milionerem i niewątpliwie jednym z najbogatszych Polonusów mieszkających w USA.
Majątek Bachledów
Stanley vel Stanisław Bachleda założył mając 30 lat założył firmę budowlana Standard General Construction. Prowadził ją ponad ćwierć wieku i tak zarobił swój pierwszy amerykański milion. Jego syn Simon Bachleda nie zmarnował majątku ojca, a go jeszcze pomnożył. Potomek góralskiego milionera ukończył elitarną szkołę biznesu na Harvardzie, a następnie założył doskonale prosperującą firmę zajmującą się doradcą biznesowym. Tylko w tym roku wyceniono jego majątek na 2,25 mln dolarów (ok. 9 mln złotych).


Rodzina Stanisława Bachledy to część wielkiego i wpływowego klanu górali, włącznie z linią Bachledów-Curusiów, z których to pochodzi gwiazda filmu – Alicja Bachleda-Curuś.
– To przyjaciele i znajomi bardzo się wspierający – tłumaczą nam zależności znajomi pana Stanisława.

Pogrzeb najbogatszego górala w USA
Jak podała rodzina zmarłego Stanisław Bachleda zmarł 20 marca 2025 w wieku 76 lat w swoim rodzinnym Zakopanem. Był biegaczem narciarskim pięciokrotnym medalistą Mistrzostw Polski był czołowej dziesiątce Mistrzostw Świata Juniorów we Francji oraz Szwajcarii. Był też oddanym członkiem Zespołu Bartusia Obrochty, znanej grupy folklorystycznej z Zakopanego. Przez dziesięć lat podróżował po Europie, występując na międzynarodowych festiwalach folklorystycznych.


„Chcąc zapewnić swoim dzieciom życie bez ograniczeń komunistycznej Polski, Stanley pod koniec lat 70-tych podjal decyzje o emigracji do Stanów Zjednoczonych. Zmarły pozostawił w żałobie żonę Helenę, synów Marcina i Szymona (z zona Rachael) oraz ukochane wnuki: Olivera (16 lat) - zawodnika reprezentującego Polskę w narciarstwie alpejskim, Audrey (13 lat) i Spencera (9 lat) - aktywnych w narciarstwie i hokeju na lodzie. Po mszy za duszę zmarłego odbył się uroczysty obiad pożegnalny w Hotelu Bachleda Kasprowy w Zakopanem” – czytamy w informacji od rodziny Bachledy.

Spadek po Stanisławie Bachledzie
Podczas pogrzebu ogłoszono zbiórkę pieniężną zamiast kwiatów. Jest to powszechnie panujący w USA zwyczaj, który i w Polsce jest coraz bardziej popularny. Wszystkim zarządza rodzinna fundacja, na której czele stanął teraz Simon Bachleda, mieszkający w Nowym Jorku. Chce w ten sposób wspierać szkolnictwo katolickie w USA.

Na cześć Stanisława Bachledy i zgodnie z jego wolą, Fundacja Rodziny Bachleda przekazała darowiznę w wysokości 1 miliona dolarów na rzecz znanej chrześcijańskiej placówki Brother Rice High School w Chicago w stanie Illinois.